Viktor Orban w strukturach FIFA? Sensacyjne doniesienia o przyszłości byłego premieraProdukty z żydowskich osiedli zalewają Europę. Raport ujawnia mechanizm omijania kontroliNIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosówViktor Orban w strukturach FIFA? Sensacyjne doniesienia o przyszłości byłego premieraProdukty z żydowskich osiedli zalewają Europę. Raport ujawnia mechanizm omijania kontroliNIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosów

Donald Tusk o kryzysie w Ceucie: Hiszpania musi brać przykład z Polski

Premier Donald Tusk wezwał władze w Madrycie do zmiany polityki migracyjnej w obliczu narastającego kryzysu w hiszpańskiej enklawie Ceuta. Szef polskiego rządu wskazał, że przetrwanie strefy Schengen zależy od naśladowania polskich metod ochrony granic.

Serwis DoRzeczy.pl poinformował o stanowczym wystąpieniu Donalda Tuska w sprawie kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską Ceutę. Premier jednoznacznie ocenił sytuację na południowej flance Europy, wskazując polskie doświadczenia jako wzór do naśladowania w walce z nielegalną presją na granice zewnętrzne. W opinii szefa rządu bezpieczeństwo całego obszaru swobodnego przepływu osób jest bezpośrednio zagrożone przez brak skutecznych działań państw członkowskich.

Hiszpania musi wziąć z nas przykład, jeśli Schengen ma przetrwać

premier Donald Tusk

Wypowiedź Donalda Tuska, datowana na koniec lipca 2026 roku, uderza w dotychczasową opieszałość unijnych partnerów w kwestii szczelności kordonów granicznych. Premier podkreślił, że bez zdecydowanego podejścia, jakie prezentuje Warszawa, europejska wspólnota nie zdoła utrzymać integralności swoich struktur. To rzadki moment, w którym polski rząd tak otwarcie stawia się w roli lidera bezpieczeństwa i instruuje inne stolice, jak zarządzać kryzysem u wrót Europy.

Problem nieszczelnych granic i niekontrolowanego przepływu migrantów regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdzają chociażby teksty takie jak Chaos komunikacyjny w MSWiA. Alert RCB wywołał polityczną burzę. Choć polska dyplomacja próbuje narzucać ton w Europie, wewnętrzne spory o zarządzanie kryzysowe wciąż budzą emocje opinii publicznej. Tematyka ta dominuje w naszej rubryce politycznej, w której tylko w ciągu ostatniego miesiąca opublikowaliśmy 95 artykułów, analizując stan państwa i jego służb, o czym informowaliśmy analizując chaos komunikacyjny w MSWiA.

Słowa premiera o konieczności brania przykładu z Polski to sygnał, że presja migracyjna przestała być jedynie problemem lokalnym, a stała się egzystencjalnym wyzwaniem dla Unii Europejskiej. Skuteczna ochrona granicy to nie kwestia wyboru, lecz bezwzględna racja stanu każdego suwerennego państwa. Jeśli Madryt nie wyciągnie wniosków z lekcji, którą rzekomo daje Warszawa, strefa Schengen może stać się jedynie historycznym wspomnieniem o Europie bez barier.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

wieslaw_z_tartaku

Wreszcie ktoś tam w Warszawie przejrzał na oczy, że z pustymi rękami i uśmiechami to można iść na spacer, a nie na granicę. Jak Madryt zaraz nie postawi muru i nie zacznie wywalać intruzów tak jak my, to za rok w tej całej strefie Schengen będziemy stać w kolejkach na każdym moście. Ktoś z was serio wierzy, że te unijne pięknoduchy nagle zmądrzeją i zaczną słuchać Polaka?

tadeusz_zamojskie

Szkoda tylko, że ta nagła stanowczość służy wyłącznie do robienia zdjęć na tle płotu, bo w Brukseli i tak podpisze wszystko, co mu podsuną pod nos. Ktoś naprawdę wierzy, że Hiszpanie będą słuchać rad gościa, który jeszcze niedawno sam krzyczał o biednych ludziach szukających swojego miejsca?