Czarnek uderza w szefa MON: Niech pan nie ulega Tuskowi i nie rozbraja Polski
Przemysław Czarnek wezwał szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza do zablokowania planów przekazania Ukrainie kolejnych pocisków Patriot. Według kandydata PiS na premiera uleganie naciskom Donalda Tuska w tej sprawie stanowi realne zagrożenie dla bezpieczeństwa polskiego nieba.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej ostro skrytykował postawę ministra obrony narodowej wobec planów dalszego przekazywania uzbrojenia. Sprawa dotyczy zapowiedzi premiera Donalda Tuska z 31 lipca, kiedy to po incydencie z rosyjską rakietą w Tarnawie-Kolonii ogłosił on rozważenie wsparcia Kijowa deficytowymi pociskami systemu Patriot. Koszt jednej takiej rakiety to w przeliczeniu ponad 18 milionów złotych, co przy ograniczonej liczbie sztuk na wyposażeniu Wojska Polskiego budzi pytania o koszty osłabiania własnego potencjału obronnego.
Poseł PiS zarzucił szefowi MON brak asertywności wobec szefa rządu, apelując o zachowanie autonomii decyzyjnej w resorcie obrony. Czarnek przypomniał, że Polska już wcześniej zdecydowała o przekazaniu nowoczesnych pocisków do baterii Patriot, a obecne naciski na kolejne dostawy uważa za niedopuszczalne. W ocenie polityka opozycji, Polska nie może pozbywać się zasobów niezbędnych do obrony przed zagrożeniami z powietrza, które mogą nadlecieć nie tylko z Ukrainy, ale również z Białorusi czy Obwodu Królewieckiego.
Wystąpienie Przemysława Czarnka miało miejsce w przededniu Święta Wojska Polskiego i było bezpośrednią odpowiedzią na wcześniejsze słowa Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że PiS zgłupiał w kwestii polityki wobec Ukrainy. Kandydat PiS na premiera zasugerował, że jeśli minister obrony nie potrafi przeciwstawić się premierowi, powinien opuścić rząd. Poddawanie się woli Donalda Tuska kosztem gotowości bojowej armii zostało określone przez Czarnka jako działanie na szkodę państwa polskiego.
Spór o rakiety Patriot wpisuje się w szerszy kontekst tarć wewnątrz koalicji rządzącej, która według ostatnich sondaży OGB może tracić sejmową większość. Podczas gdy premier Tusk naciska na wspólną listę i kontynuację dotychczasowej polityki wsparcia zewnętrznego, mniejsi koalicjanci stają przed trudnymi wyborami wizerunkowymi i merytorycznymi. Dla bezpieczeństwa portfela i granic Polaków kluczowe pozostaje pytanie, czy decyzje o kluczowym uzbrojeniu zapadają w oparciu o analizy wojskowe, czy doraźne potrzeby polityczne szefa rządu. Jeśli resort obrony nie odzyska podmiotowości, Polska może zostać z pustymi wyrzutniami i rekordowymi rachunkami za doraźną pomoc sąsiadom.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sądu
- PolitykaBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana
- PolitykaPSL zaproponuje limit dwóch kadencji dla posłów i senatorów
- PolitykaCzarnek żąda testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".