Gibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatemGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatem

Chaos komunikacyjny w MSWiA. Alert RCB wywołał polityczną burzę

Narzędzie służące do ostrzegania obywateli stało się zarzewiem konfliktu na szczytach władzy. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, próba uspokojenia nastrojów przez Alert RCB zakończyła się ostrym spięciem między Adrianem Zandbergiem a resortem spraw wewnętrznych.

Portal DoRzeczy.pl donosi o gwałtownej wymianie zdań, w której Adrian Zandberg uderzył bezpośrednio w szefa MSWiA. Punktem zapalnym okazał się komunikat Alertu RCB, który zamiast przynieść oczekiwane uspokojenie, wywołał polityczną burzę. Sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej po reakcji rzecznik resortu, która zdaniem krytyków tylko dolała oliwy do ognia.

Sprawa dotyczy fundamentalnego bezpieczeństwa informacyjnego państwa, gdzie mechanizmy ostrzegania ludności cywilnej nie mogą służyć do doraźnych gier politycznych. Adrian Zandberg wprost zapytał rzecznik MSWiA, czy nadal nie rozumie istniejącego problemu. Taki ton debaty publicznej świadczy o głębokim kryzysie zaufania do instytucji odpowiedzialnych za koordynację działań w sytuacjach kryzysowych.

W polskim porządku prawnym Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podlega bezpośrednio pod prezesa Rady Ministrów, a jego zadaniem jest monitorowanie zagrożeń i informowanie o nich obywateli. Zgodnie z procedurami, Alerty RCB powinny być wysyłane w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Każde wykorzystanie tego kanału do celów innych niż operacyjne podważa autorytet państwa i osłabia czujność Polaków.

Tematyka dysfunkcji w organach państwowych i braku transparentności działań rządu regularnie powraca w naszych materiałach, czego przykładem był tekst opisujący trzęsienie ziemi w CPK i odwołanie prezesa bez podania przyczyny. PrawicaPolska.pl bacznie przygląda się rozrośniętej biurokracji i chaosowi decyzyjnemu, który w tym przypadku dotknął newralgicznego systemu powiadamiania ratunkowego. W ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy 93 artykuły analizujące kondycję polskich instytucji i ich wpływ na rację stanu, o czym pisaliśmy analizując nagłe odwołanie prezesa CPK.

Jeśli systemy bezpieczeństwa stają się narzędziem PR-owym, traci na tym przede wszystkim suweren. Odpowiedzialność za słowo w komunikatach MSWiA to nie kwestia uprzejmości, a wymóg sprawnie funkcjonującego państwa. Oczekujemy, że służby skupią się na twardej ochronie interesu narodowego, zamiast wdawać się w medialne pyskówki, które ośmieszają powagę urzędu.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".