Ceny paliw uderzają w Polaków. Czarnek wzywa Sejm do obniżki VAT i akcyzy
Dramatyczny wzrost cen paliw zmusza opozycję do twardych żądań wobec rządzącej większości. Przemysław Czarnek zaapelował o natychmiastowe ustawowe obcięcie podatków obciążających portfele kierowców.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, sytuacja na stacjach benzynowych staje się dla polskich rodzin nie do zniesienia, a ceny paliw w całym kraju wciąż szybują w górę. W odpowiedzi na ten finansowy drenaż Przemysław Czarnek wystosował bezpośredni apel do sejmowej większości. Polityk domaga się uchwalenia ustawy obniżającej VAT oraz akcyzę na paliwa, co miałoby zahamować drożyznę uderzającą w fundamenty mobilności Polaków.
Postulat obniżenia podatków pośrednich to jasna próba wymuszenia na rządzących realnych działań osłonowych w obliczu rosnących kosztów transportu. Czarnek zaznaczył, że obecny moment jest ostatnią chwilą na podjęcie takich kroków legislacyjnych, zanim koszty energii całkowicie zdławią domowe budżety. Projekt zakłada ingerencję w dwa kluczowe składniki ceny litra paliwa, które bezpośrednio zależą od woli politycznej parlamentu.
Zgodnie z procedurą ustawodawczą, każdy projekt dotyczący zmian w podatkach VAT i akcyzie musi przejść pełną ścieżkę w Sejmie, a następnie trafić pod obrady Senatu. W obecnym układzie sił politycznych losy takiej inicjatywy zależą wyłącznie od dyscypliny ugrupowań tworzących koalicję rządzącą. Bez ich zgody każda propozycja ulżenia kierowcom utknie w sejmowych zamrażarkach lub zostanie odrzucona w pierwszym czytaniu.
Tematyka paraliżu decyzyjnego w parlamencie oraz wewnętrznych tarć w obozie opozycyjnym regularnie pojawia się w naszych analizach, o czym świadczą teksty takie jak Sejmowa większość blokuje wybór wicemarszałka. Marcin Ociepa musi czekać czy Rozłam na prawicy stał się faktem. Ryszard Terlecki ogłasza podział PiS. W ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy 33 artykuły w tej rubryce, monitorując, jak polityczne gierki wpływają na realne bezpieczeństwo ekonomiczne obywateli.
Rządzący nie mogą dłużej udawać, że problemu nie ma, chowając się za unijnymi dyrektywami czy sytuacją globalną. Polska racja stanu wymaga, aby w dobie kryzysu państwo potrafiło zrezygnować z części danin na rzecz ratowania płynności finansowej własnych obywateli. Jeśli apel o niższy VAT i akcyzę pozostanie bez odpowiedzi, betonowa drożyzna na stacjach stanie się symbolem kapitulacji gabinetu wobec codziennych problemów Polaków.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój Plus
- PolitykaRozłam w PiS. Pałac Prezydencki apeluje o jedność i wspólne listy do Senatu
- PolitykaMaciej Berek kandydatem do Trybunału Konstytucyjnego. Tusk traci „prawą rękę”
- PolitykaGen. Polko o Romanowskim w Naddniestrzu: Skrajne zagrożenie dla Polski
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".