Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Blisko 600 tys. zł dla minister zdrowia. Ujawniono przelewy za zakaz konkurencji

Serwis DoRzeczy.pl ujawnił dokumenty dotyczące gigantycznych zarobków obecnej minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Z tytułu pełnienia funkcji prezesa Szpitali Pomorskich na jej konto trafiło blisko 600 tysięcy złotych, w tym kontrowersyjne odszkodowanie wypłacone w momencie obejmowania teki w rządzie Donalda Tuska.

Jak informuje portal DoRzeczy.pl, radna Województwa Pomorskiego Marta Müller-Gajek dotarła do oficjalnych dokumentów w drodze interpelacji, które odsłaniają skalę apanaży byłej prezes Szpitali Pomorskich. Z pisma przekazanego przez wicemarszałka województwa Leszka Bonnę wynika, że łączna kwota wypłat dla Jolanty Sobierańskiej-Grendy za lata 2025–2026 wyniosła 587 294,72 zł. Suma ta obejmuje nie tylko standardowe wynagrodzenie, ale przede wszystkim wysokie świadczenia dodatkowe.

Szpitale w województwie pomorskim, podobnie jak szpitale w całej Polsce, stoją dziś przed ogromnymi wyzwaniami finansowymi. Dlatego mamy obowiązek pytać: na jakiej podstawie podejmowane są decyzje o wypłacie tak wysokich świadczeń

Marta Müller-Gajek, radna Województwa Pomorskiego

Największe kontrowersje budzi kwota 191 300,29 zł wypłacona w latach 2025 i 2026 jako odszkodowanie z tytułu przestrzegania zakazu konkurencji. Środki te trafiły do obecnej minister w czasie, gdy przechodziła ona z pomorskiej spółki medycznej bezpośrednio do resortu zdrowia w ekipie Donalda Tuska. Dodatkowo w 2025 roku wypłacono jej 143 366,53 zł za realizację celów zarządczych za rok poprzedni oraz 11 890,24 zł ekwiwalentu za niewykorzystaną przerwę w świadczeniu usług.

Ujawnione przepływy finansowe zbiegają się w czasie z dramatyczną sytuacją w polskiej służbie zdrowia, gdzie pacjenci miesiącami oczekują w kolejkach na pomoc specjalistów. Radna Müller-Gajek wprost pyta o zasadność tak wysokich gratyfikacji w obliczu problemów finansowych, z jakimi borykają się placówki medyczne w regionie i całym kraju. To kolejna sytuacja budząca pytania o standardy etyczne i finansowe zaplecza obecnej władzy, o których wspominaliśmy przy okazji omawiania afery powodziowej czy sporów wewnątrz koalicji o nominacje do Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawa Jolanty Sobierańskiej-Grendy pokazuje mechanizm, w którym wysocy urzędnicy partyjni czerpią zyski z publicznych spółek nawet w momencie opuszczania stanowisk dla kariery rządowej. Podczas gdy szpitale walczą o płynność finansową, z budżetów regionalnych wypłacane są setki tysięcy złotych na odszkodowania za zakazy konkurencji dla osób, które i tak obejmują kluczowe role w państwie. Jest to jaskrawy przykład prywatyzacji zysków przy jednoczesnym uspołecznianiu strat w niewydolnym systemie ochrony zdrowia.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

mechanik_gda

W szpitalach brakuje na podstawowe badania, a tutaj takie kwoty przelewają sobie sami na odchodne. Kto z was w zwykłej robocie dostał kiedykolwiek chociaż tysiąc złotych za to, że nie pójdzie do konkurencji?