Mediana płac 7695 zł brutto, NBP kupił ponad 25 ton złota we wrześniuAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaMediana płac 7695 zł brutto, NBP kupił ponad 25 ton złota we wrześniuAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińska

Awantura o ekshumacje. Wasyl Bodnar oskarża Polskę o jednostronne podejście do historii

Ustępujący ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar zarzucił Polsce blokowanie ukraińskich prac poszukiwawczych i zaapelował o zaprzestanie nakręcania opinii publicznej w sprawie Wołynia. Dyplomata przekonuje, że Kijów wydaje zgody zgodnie z ustaleniami, podczas gdy Warszawa ma stwarzać bariery biurokratyczne.

Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar w ostrych słowach odniósł się do trwającego sporu o poszukiwania i ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej, o czym poinformował serwis DoRzeczy.pl. Dyplomata odrzucił oskarżenia o celowe blokowanie prac przez stronę ukraińską, twierdząc, że to Polska wykazuje jednostronne podejście do historii. W ocenie Bodnara oczekiwanie natychmiastowego wydania zgód na 26 miejsc naraz jest nierealne, gdyż fizycznie się nie da od razu zrobić 26 zezwoleń.

Patrzeć na Ukrainę przez pryzmat polski, czy przez okulary polskie, to znaczy, że nie rozumie się po prostu, o czym myślą

Ambasador Ukrainy Wasyl Bodnar

Wypowiedzi ambasadora wskazują na głęboki rozdźwięk w ocenie ludobójstwa na Wołyniu, które polscy historycy definiują wprost, podczas gdy strona ukraińska domaga się dalszych badań. Wasyl Bodnar stwierdził, że w polskiej narracji niesłusznie pomijana jest rola niemieckiego reżimu okupacyjnego oraz władz sowieckich. Dyplomata zasugerował, że spojrzenie na historię w Ukrainie i w Polsce jest kardynalnie różne, a polska perspektywa uniemożliwia zrozumienie ukraińskiego toku myślenia.

Jednocześnie ukraiński dyplomata przeszedł do ofensywy, zarzucając polskim władzom opieszałość w wydawaniu zezwoleń na prace poszukiwawcze na terenie Rzeczypospolitej. Bodnar publicznie oświadczył, że od kilku miesięcy bezskutecznie zabiega o przynajmniej jedną taką zgodę, napotykając na ograniczenia biurokratyczne. Wskazał, że Kijów wydał już kilka zezwoleń, m.in. dla miejscowości takich jak Puźniki, Huta Pieniacka, Ostrówki, Wola Ostrowiecka i Ugły.

Postawa ustępującego ambasadora wpisuje się w szerszy problem polskiej polityki wschodniej, o której błędach pisaliśmy niedawno w kontekście zjawiska turbogiedroycizmu elit III RP. Zamiast partnerskiego dialogu opartego na prawdzie historycznej, polska opinia publiczna otrzymuje pouczenia o populizmie i konieczności patrzenia przez inne okulary. Brak asertywności Warszawy w egzekwowaniu elementarnego prawa do pochówku ofiar ludobójstwa rouchuchamia jedynie kolejne roszczenia strony ukraińskiej. Państwo, które nie potrafi wymusić szacunku dla własnych zmarłych, traci autorytet na arenie międzynarodowej.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".