Afera Zondacrypto: Marszałek Jarosław Stawiarski przesłuchany w prokuraturze
Marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski zaprzeczył informacjom o swoim zatrzymaniu, potwierdzając jednocześnie status pokrzywdzonego w śledztwie dotyczącym giełdy Zondacrypto. Według medialnych doniesień, polityk PiS mógł stracić na inwestycjach w tokeny nawet 800 tysięcy złotych.
Serwis DoRzeczy.pl poinformował o oświadczeniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, który odniósł się do doniesień medialnych sugerujących jego zatrzymanie. Samorządowiec stanowczo zdementował te informacje, przyznając jednak, że 28 sierpnia 2026 roku stawił się w prokuraturze, aby złożyć zeznania w charakterze świadka. Sprawa ma związek z upadłą giełdą kryptowalut Zondacrypto oraz działaniami jej szefa, Przemysława Krala.
W związku z podanymi przez część mediów informacjami o moim zatrzymaniu w sprawie Zondacrypto, stanowczo zaprzeczam, by doszło do takiej czynności. Jednocześnie podkreślam, iż jestem jedną z wielu pokrzywdzonych działaniami Przemysława Krala osób, a w dniu 28 sierpnia 2026 r. złożyłem w Prokuraturze stosowne zeznania w charakterze świadka
Jarosław Stawiarski, marszałek województwa lubelskiego
Prokuratura bada okoliczności kontaktów marszałka z Kralem oraz skalę jego prywatnych inwestycji w cyfrowe aktywa. Choć Stawiarski potwierdził, że stracił pieniądze i złożył zawiadomienie o oszustwie, odmówił podania dokładnej kwoty, zasłaniając się tajemnicą prywatną. Według ustaleń „Rzeczpospolitej”, w grę może wchodzić nawet około 800 tys. zł ulokowanych w tokenach, co ma znaleźć odzwierciedlenie w przyszłym oświadczeniu majątkowym polityka.
Śledztwo w sprawie Zondacrypto nabiera tempa, o czym świadczą kolejne działania służb na terenie kraju. W minioną sobotę policjanci Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali w województwie śląskim Romana Ż. Akcja odbyła się na polecenie Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach, która nadzoruje wielowątkowe postępowanie dotyczące działalności giełdy będącej następczynią BitBay.
Lista osób objętych działaniami organów ścigania w tym wątku systematycznie rośnie. Już 27 sierpnia zatrzymany został prezes PKOl Radosław Piesiewicz, który usłyszał zarzuty płatnej protekcji i trafił do aresztu na trzy miesiące. Kilka dni później, 2 września, funkcjonariusze ujęli prezesa Krypto Jam S.A. Rafała Zaorskiego oraz dwie kobiety – Jaromirę W. i Annę P., powiązane z kręgiem osób podejrzanych w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka.
Sprawa Zondacrypto staje się jednym z najpoważniejszych testów dla polskiego wymiaru sprawiedliwości w obszarze rynku finansowego, o czym świadczą kolejne publikacje, w tym wcześniejsze doniesienia o odpieraniu zarzutów przez polityków Suwerennej Polski. Państwo musi w tej sytuacji działać bezwzględnie, aby wyjaśnić, czy setki tysięcy złotych utraconych przez obywateli – w tym osoby publiczne – padły łupem zorganizowanego procederu. Oczekujemy pełnej przejrzystości, zwłaszcza gdy w tle pojawiają się nazwiska z pierwszych stron gazet i ogromne kwoty z prywatnych portfeli.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- PolitykaTusk na inauguracji roku w ASzW: Polska stała się regionalnym mocarstwem
- PolitykaCzarnek odpowiada Morawieckiemu: To jakaś frustracja, zupełnie niepotrzebna
- PolitykaPrezes sądu zakazał sędzii wykładów na toruńskiej uczelni
- PolitykaObrońcy życia proponują Nawrockiemu pięć obszarów prac Rady Rodziny i Demografii
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".