Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Afera powodziowa uderza w zaplecze Tuska. Prof. Dudek: Stawką bezpieczeństwo premiera

Poważne podejrzenia o wyprowadzenie 4,5 mln zł pomocy dla powodzian na Dolnym Śląsku wywołały falę dymisji i interwencję CBA. Prof. Antoni Dudek ostrzega Donalda Tuska, że brak rozliczenia „czarnych owiec” może uniemożliwić mu bezpieczną starość w kraju.

Serwis DoRzeczy.pl nagłośnił miażdżącą ocenę prof. Antoniego Dudka dotyczącą skandalu wokół rozdzielania środków dla przedsiębiorców poszkodowanych przez żywioł. Mechanizm domniemanego nadużycia opierał się na Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, kontrolowanej przez Koalicję Obywatelską. Według ustaleń medialnych, 4,5 mln zł trafiło do trzech firm z jednej miejscowości, w tym do podmiotu należącego do męża wiceprezes KARR. Skandal jest tym większy, że dane satelitarne oraz raporty straży pożarnej mają nie potwierdzać, by wskazane nieruchomości w ogóle znalazły się pod wodą.

Sprawą zajmuje się już Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Prokuratura Europejska, co stawia rząd w wyjątkowo niekomfortowej sytuacji. Prof. Antoni Dudek na antenie „Super Expressu” zwrócił uwagę na paradoks: służba, którą gabinet Donalda Tuska planował zlikwidować, teraz bada nadużycia na jego własnym zapleczu. Politolog podkreślił, że premier musi samodzielnie eliminować patologie, zamiast czekać na kolejne publikacje dziennikarskie, które mogą pogrążyć formację rządzącą tuż przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi.

Wykładowca UKSW nie przebierał w słowach, kreśląc przed szefem rządu ponurą perspektywę politycznej emerytury. Wskazał, że w szeregach Koalicji Obywatelskiej osób o wątpliwej reputacji jest znacznie więcej, a obecny moment to ostatnia szansa na reakcję przed startem kampanii. Zdaniem eksperta, skala tej afery jest porównywalna z głośnymi skandalami z przeszłości, takimi jak sprawa Szpitala Południowego, a jej konsekwencje mogą wykraczać poza doraźny spadek sondażowy.

Sytuacja ta wpisuje się w szerszy obraz narastających problemów ekipy rządzącej, o których informowaliśmy już przy okazji krytyki kandydatury Berka przez byłych prezesów TK czy pytań o drożyznę na stacjach benzynowych. Choć obecne sondaże dają KO 29,3 proc. poparcia przy 22,3 proc. dla PiS, to właśnie wiarygodność w dysponowaniu środkami publicznymi może stać się gwoździem do trumny obecnego układu władzy. Państwo, które nie potrafi upilnować funduszy przeznaczonych dla ofiar tragedii, traci mandat do sprawowania rządów w imieniu obywateli.

Dla Polaków, którzy z własnych podatków finansują pomoc dla regionów dotkniętych powodzią, informacja o przepływach do rodzin lokalnych działaczy KO jest sygnałem skrajnej niewydolności struktur nadzorczych. Jeśli Warszawa nie wyciągnie surowych konsekwencji wobec beneficjentów tego procederu, społeczne poczucie niesprawiedliwości doprowadzi do politycznego przesilenia. Czas na zdrowe i rozsądne działania mija bezpowrotnie wraz z każdą ujawnioną złotówką, która zamiast do powodzian, trafiła do partyjnych kolegów.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

janek_jelenia

U mnie pod Jelenią ludzie do teraz nie mogą się doprosić o grosze na osuszanie ścian, a tu miliony płyną do swoich na suche działki. Naprawdę myślicie, że te dymisje cokolwiek zmienią, skoro kumpel kumpla dalej trzyma tam rękę na kasie?

waldek_zgorzelec

I tak się rozejdzie po kościach, bo przecież ręka rękę myje i nikt nikomu krzywdy nie zrobi. Pieniądze dawno popłynęły, a my znowu zostaniemy z obietnicami i pustym portfelem. Naprawdę wierzycie, że po tych wszystkich aferach ktokolwiek w tym kraju trafi za kratki za kradzież publicznego grosza?