Rezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnegoPiS składa projekt zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach poniżej pół litraRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaŁódzkie nastolatki zmyśliły atak nożem; sprawa trafi do sądu rodzinnegoPiS składa projekt zakazu sprzedaży alkoholu w opakowaniach poniżej pół litra

Pentagon przyspiesza produkcję rakiet SM-3. Krytyczne niedobory w amerykańskim arsenale

Amerykański Departament Obrony podpisał nowe umowy z koncernami RTX Corporation oraz Boeing, aby ratować topniejące zapasy pocisków przechwytujących SM-3. Jak informuje serwis Bankier.pl, braki w uzbrojeniu stały się na tyle dotkliwe, że realnie wpływają na decyzje operacyjne Białego Domu.

Resort obrony USA zdecydował o zintensyfikowaniu produkcji elementów pocisków ziemia-powietrze, które mają kluczowe znaczenie dla systemu Aegis Balistic Missile Defense. Decyzja ta jest bezpośrednią reakcją na doniesienia o poważnych niedoborach uzbrojenia, które mogą ograniczyć zdolności militarne Stanów Zjednoczonych. Nowe kontrakty z RTX Corporation, znanym wcześniej jako Raytheon Technologies Corporation, oraz Boeingiem mają na celu przywrócenie potencjału rażenia amerykańskiej floty.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie obnażyła słabość amerykańskiego zaplecza logistycznego. Według ustaleń dziennika „Washington Post”, to właśnie braki w magazynach – szczególnie w zakresie pocisków kierowanych dalekiego zasięgu – powstrzymały prezydenta Donalda Trumpa przed realizacją planów kolejnych zmasowanych uderzeń na Iran. Agencja Reuters potwierdza, że wojna z Teheranem doprowadziła do zużycia znacznej części globalnych zapasów pocisków precyzyjnego rażenia.

Mimo podpisywania nowych kontraktów, amerykański przemysł zbrojeniowy nie jest w stanie dostarczyć rozwiązań natychmiastowych. Proces wytwarzania rakiet do systemów obrony powietrznej Patriot może trwać nawet dwa lata, co oznacza, że luka w bezpieczeństwie nie zostanie szybko załatana. Pentagon staje przed wyzwaniem odbudowy arsenału w czasie, gdy napięcia międzynarodowe nie wykazują tendencji spadkowych.

Dla Polski sytuacja ta jest sygnałem ostrzegawczym, szczególnie w kontekście rosnącej aktywności na wschodniej flance NATO, gdzie liczba startów myśliwców sojuszniczych gwałtownie wzrosła w ostatnim czasie. Skoro nawet mocarstwo o takim potencjale jak USA boryka się z pustkami w magazynach po intensywnych działaniach, tym ważniejsza staje się suwerenność w zakresie zapasów amunicji i terminowość dostaw zamówionego sprzętu. Bezpieczeństwo nie znosi próżni, a opieszałość w produkcji zbrojeniowej to rachunek, który wystawia pole walki.

Puste magazyny u największego sojusznika to bezpośrednie zagrożenie dla stabilności globalnej architektury obronnej. Jeśli Waszyngton musi rezygnować z uderzeń odwetowych z powodu braku rakiet, czas najwyższy, by Warszawa wyciągnęła z tego wnioski i jeszcze mocniej postawiła na twarde zdolności własne.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

stary_lesnik49Najczęściej popierany

Za moich czasów to fabryki szły na trzy zmiany jak trzeba było bronić kraju a teraz te wielkie koncerny dwa lata jedną rakietę klepią. Skoro Ameryka ma puste magazyny to strach pomyśleć co my tu u siebie naprawdę mamy w tych schowkach. Kto nam zagwarantuje bezpieczeństwo jak sojusznik sam nie ma czym strzelać?