Miliardowy kontrakt Pentagonu na pociski Patriot. USA łatają luki po wojnach
Amerykańska armia radykalnie zwiększa zamówienia na pociski systemu Patriot, reagując na drastyczne uszczuplenie zapasów wynikające z konfliktów na Ukrainie i Bliskim Wschodzie. Jak informuje serwis Bankier.pl, Pentagon zawarł z koncernem Lockheed Martin gigantyczny kontrakt, którego wartość może sięgnąć 58,6 mld USD.
Skala nowych zamówień Pentagonu pokazuje realny stan zachodnich arsenałów, które zostały wystawione na ciężką próbę w obliczu globalnych napięć. Według doniesień serwisu Bankier.pl, Pentagon zdecydował się na zwiększenie zamówienia o blisko 1200 procent, co jest bezpośrednią odpowiedzią na braki rakiet do systemów Patriot. Decyzja ta zapadła po analizie zużycia amunicji w trakcie działań wojennych na Ukrainie oraz w Iranie.
Kontrakt przyznany zbrojeniowemu gigantowi Lockheed Martin opiewa na astronomiczną kwotę do 58,6 mld USD. Pentagon oficjalnie przekazał informację o tej umowie w środę, wskazując na konieczność pilnego uzupełnienia magazynów. Agencja Reutera potwierdza, że intensywność współczesnych konfliktów wymusiła na Amerykanach porzucenie dotychczasowej skali produkcji na rzecz masowych zakupów interwencyjnych.
Dla Polski, która opiera swoją obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową na systemie Wisła, czyli właśnie na amerykańskich Patriotach, ruch Waszyngtonu jest sygnałem o priorytetach sojusznika. W dobie zagrożeń płynących ze Wschodu, wydolność linii produkcyjnych Lockheed Martin staje się kluczowym elementem bezpieczeństwa całej flanki wschodniej NATO. Każda wyrzutnia jest bowiem warta tyle, ile rakiet znajduje się w gotowości do odpalenia.
Tematyka bezpieczeństwa nieba i wzmacniania potencjału obronnego regularnie pojawia się w naszych materiałach, co potwierdzają tytuły takie jak Niezidentyfikowany obiekt spadł na Lubelszczyźnie. Służby badają miejsce wybuchu czy Finlandia zamyka niebo i wody przy granicy. Ryzyko wtargnięcia rosyjskich dronów. Rosnąca liczba incydentów na granicach wymusza na państwach sojuszu twarde inwestycje w infrastrukturę i amunicję, bez których deklaracje o suwerenności pozostają jedynie pustymi słowami, o czym informowaliśmy po wybuchu na Lubelszczyźnie.
Waszyngton zrozumiał, że dyplomacja bez pełnych magazynów amunicji traci na sile rażenia. Inwestycja rzędu 58 miliardów dolarów to nie tylko wsparcie dla własnego przemysłu, ale przede wszystkim brutalna weryfikacja dotychczasowej polityki oszczędności w sektorze zbrojeniowym. Polska, obserwując te ruchy, musi wyciągnąć wnioski: w dzisiejszym świecie realne bezpieczeństwo kupuje się twardą walutą i betonowymi gwarancjami dostaw, a nie tylko podpisami pod traktatami.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- ObronnośćPolski wywiad w europejskiej elicie. Agencja Wywiadu wyprzedza Włochy i Hiszpanię
- ObronnośćAlarm na wschodniej flance. Starty myśliwców NATO wzrosły o 250 procent
- ObronnośćUpały uderzają w energetykę. Tusk: Elektrownie Kozienice i Połaniec ograniczyły pracę
- ObronnośćNiemcy szykują grunt pod powrót poboru. Powstaje nowa służba zastępcza
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Wreszcie się obudzili i zaczynają klepać te rakiety na poważnie. Lepiej późno niż wcale, ale ciekawe ile z tego realnie trafi do nas, a ile znowu rozejdzie się po świecie u sojuszników drugiego sortu?