Wołyń: Ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Wydobyto szczątki 53 ofiar
Polscy specjaliści wydobyli szczątki 53 osób zamordowanych w 1943 roku przez ukraińskich nacjonalistów na terenie dawnych miejscowości Ostrówki i Wola Ostrowiecka. Trwające od połowy lipca prace archeologiczne mają na celu przywrócenie tożsamości ofiarom ludobójstwa i zapewnienie im godnego pochówku.
Na Wołyniu trwa walka o pamięć i prawdę historyczną, której fundamentem jest odnalezienie wszystkich ofiar ukraińskiego nacjonalizmu. Od 14 lipca polscy eksperci prowadzą ekshumacje w trzech lokalizacjach: w zbiorowej mogile na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca w Woli Ostrowieckiej, przy fundamentach starej szkoły w Ostrówkach oraz w pojedynczym grobie naprzeciwko lokalnego cmentarza. Dotychczasowy bilans prac to szczątki 53 osób, przy których odnaleziono przedmioty osobiste, w tym medaliki i różańce, świadczące o tożsamości i wierze zamordowanych.
W działania zaangażowany jest Instytut Pamięci Narodowej, który współpracuje z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu oraz ukraińskim przedsiębiorstwem archeologicznym „Wołyńskie Starożytności”. Proces identyfikacji ofiar wymaga jednak wsparcia ze strony żyjących krewnych. Resort kultury oraz IPN apelują do rodzin mieszkańców Ostrówek i Woli Ostrowieckiej o przekazywanie materiału genetycznego do bazy DNA, co jest niezbędnym warunkiem, by bezimienne dotąd ofiary odzyskały swoje nazwiska.
Strona polska podejmuje również starania o zabezpieczenie pamiątek wydobytych z ziemi podczas prac. Instytut Pamięci Narodowej zabiega o zgodę władz ukraińskich na przewiezienie odnalezionych artefaktów do Polski. Przedmioty te, będące niemymi świadkami tragedii z sierpnia 1943 roku, mają docelowo trafić do muzeów lub zostać przekazane rodzinom pomordowanych. Zakończenie obecnego etapu prac w tych dwóch miejscowościach planowane jest na 7 sierpnia br.
Tematyka przywracania pamięci o ofiarach totalitaryzmów i zbrodni nacjonalistycznych regularnie pojawia się w naszych materiałach, co potwierdza m.in. artykuł Koniec sowieckiej propagandy w Pyrzycach. IPN usunął monument zniewolenia. Procedura ekshumacyjna na terenach obcych państw wymaga każdorazowo zgody władz lokalnych oraz ścisłej współpracy międzyresortowej, a odnalezienie szczątków to dopiero początek drogi do ich godnego upamiętnienia, która obejmuje badania antropologiczne i genetyczne, o czym informowaliśmy przy okazji usuwania monumentu w Pyrzycach.
Polska racja stanu wymaga, aby każda ofiara zbrodni wołyńskiej została odnaleziona i po chrześcijańsku pochowana, bez względu na opór materii politycznej. Po zakończeniu prac w Ostrówkach, już na przełomie sierpnia i września, planowane są kolejne poszukiwania w miejscowości Puźniki. Finansowane przez polski rząd działania Fundacji Wolność i Demokracja oraz Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego to niezbędny krok w kierunku pełnego rozliczenia tragicznej przeszłości i oddania sprawiedliwości naszym rodakom.
Źródło: gov.pl
Powiązane
- HistoriaJasna Góra obchodzi 644. rocznicę fundacji. Historia polskiej twierdzy duchowej
- HistoriaSzokujące zwycięstwo pod Żyrzynem. Polacy rozbili rosyjski konwój i przejęli carskie ruble
- HistoriaTego dnia w historii Polski: 8 sierpnia. Zwycięstwo pod Gołębiem i narodziny polskiej kardiologii
- HistoriaLegenda 300 Spartan kontra fakty. Prawda o bitwie pod Termopilami
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Ktoś mi wytłumaczy, dlaczego przy tak oczywistych dowodach i odnalezionych szczątkach my wciąż musimy prosić o zgodę na każdy kolejny metr kwadratowy ziemi? Skoro nasi tam pracują, to czy to oznacza przełom, czy znowu dostaliśmy pozwolenie tylko na ten jeden konkretny wykop?
Siedzę w tej branży od lat i powiem wam, że te 53 osoby to jest kropla w morzu potrzeb, którą rzucono nam na uspokojenie nastrojów. Prawdziwe blokady są tam, gdzie liczby idą w tysiące, a tam nikt polskiej łopaty wbić nie pozwoli, bo to by rozbiło obecną narrację polityczną. Naprawdę wierzycie, że po tych kilku dołach nagle otworzą nam cały Wołyń?