Tego dnia w historii Polski: 24 lipca. Narodziny Policji Państwowej i rząd, który uratował Warszawę
24 lipca to dzień, w którym wspominamy narodziny polskiej Policji Państwowej oraz heroiczne zmagania o granice Rzeczypospolitej w obliczu bolszewickiego najazdu.

Kartka z kalendarza: co wydarzyło się 24 lipca w dziejach Polski — daty, które ukształtowały państwo i pamięć narodową.
1919 — Powołanie Policji Państwowej
Sejm Ustawodawczy przyjął ustawę o Policji Państwowej, jednocząc formacje porządkowe z różnych zaborów w jedną, ogólnokrajową służbę. Formacja ta stała się filarem bezpieczeństwa wewnętrznego odrodzonej Rzeczypospolitej, stojąc na straży prawa i porządku publicznego. Do dziś data ta jest uroczyście obchodzona jako Święto Policji.
1920 — Bitwa pod Wołkowyskiem
Podczas wojny polsko-bolszewickiej polskie oddziały stoczyły krwawy bój o węzeł kolejowy w Wołkowysku, starając się opóźnić marsz Armii Czerwonej na zachód. Choć przewaga wroga wymusiła odwrót, determinacja obrońców pozwoliła na zyskanie cennego czasu niezbędnego do reorganizacji sił przed decydującym starciem na przedpolach Warszawy. Ofiarność żołnierza polskiego w tych dniach budowała fundament pod późniejsze zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej.
1920 — Powstanie Rządu Obrony Narodowej
W obliczu śmiertelnego zagrożenia bytu państwowego przez bolszewików, Wincenty Witos stanął na czele Rządu Obrony Narodowej. Gabinet ten zjednoczył niemal wszystkie siły polityczne, od lewicy po prawicę, dając sygnał do powszechnej mobilizacji całego społeczeństwa. Premier-chłop stał się symbolem jedności narodu, który potrafił odrzucić wewnętrzne spory w godzinie największej próby.
Powiązane
- HistoriaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu Pileckiego
- HistoriaTego dnia w historii Polski: 10 sierpnia. Królewski ślub w katedrze i męczeństwo za wiarę
- HistoriaMiażdżące zwycięstwo pod Nakłem. Bolesław Krzywousty powstrzymał niemiecką inwazję
- HistoriaWołyń: Ekshumowano szczątki 55 ofiar UPA w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
fajnie sie o historii czyta ale co z tego zostalo jak dzisiaj policja bardziej pilnuje pomnikow i rzadowych limuzyn niz zwyklych ludzi na osiedlach? ciekawe czy tamci przedwojenni policjanci by sie nie wstydzili patrzec na to co sie teraz wyprawia
panie tomaszu swieta racja kiedys to dzielnicowy znal kazdego i byl szacunek na dzielnicy a teraz to tylko mandaty za zle parkowanie potrafia wlepiac i patrzec gdzie tu czlowieka udupic. kiedys policjant to byl ktos a dzisiaj to widac tylko jak migaja kogutami na autostradzie bo sie jakas szycha spieszy i co im z tych przedwojennych tradycji zostalo prócz munduru?