Sudanka zatrzymana w Pyrzowicach. Próbowała odlecieć do Barcelony na cudzy dokument
Funkcjonariusze Straży Granicznej na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach udaremnili próbę nielegalnego przekroczenia granicy przez 25-letnią obywatelkę Sudanu. Kobiecie pomagał krewny, który w tym celu przyjechał do Polski z Francji.
Podczas odprawy na śląskim lotnisku 25-letnia cudzoziemka przedstawiła dokument podróży wydawany uchodźcom zgodnie z Konwencją Genewską z 1951 roku. Funkcjonariusze natychmiast ustalili, że dokument jest nieważny i należy do innej osoby. Kobieta usiłowała przejść kontrolę metodą „na podobieństwo”, licząc na zmylenie czujności służb granicznych.
W toku prowadzonych czynności mundurowi zatrzymali również towarzyszącego jej 20-letniego Sudańczyka. Jak się okazało, mężczyzna przybył do Polski specjalnie z Francji, aby dostarczyć krewnej cudzy dokument i umożliwić jej dalszą podróż. Wspólnie planowali wylot z Katowic-Pyrzowic do Barcelony, wykorzystując polskie lotnisko jako punkt przerzutowy wewnątrz strefy Schengen.
Prokuratura i Straż Graniczna wyciągnęły surowe konsekwencje wobec obojga zatrzymanych. Kobiecie przedstawiono zarzut usiłowania nielegalnego przekroczenia granicy przy użyciu podstępu, natomiast jej krewny usłyszał zarzut udzielenia pomocy w tym procederze. Mężczyzna, ze względu na posiadaną ochronę na terytorium Francji, został zwolniony po zakończeniu czynności służbowych.
Obywatelka Sudanu nie uniknie jednak izolacji. Decyzją właściwego sądu została ona pod konwojem doprowadzona do strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców. Będzie tam przebywać do czasu zakończenia procedury administracyjnej, która ma na celu wydanie jej decyzji zobowiązującej do powrotu do kraju pochodzenia.
To kolejna skuteczna interwencja służb na lotniskach, o których pisaliśmy już w kontekście odprawy 26 cudzoziemców w ostatnim czasie. Wykorzystywanie nieważnych lub cudzych dokumentów to stały element walki z nielegalną migracją, w której polska Straż Graniczna pozostaje nieustępliwa. Skuteczność systemu weryfikacji tożsamości w Pyrzowicach pokazuje, że polskie granice powietrzne nie są łatwym szlakiem dla przestępczości migracyjnej.
Źródło: slaski.strazgraniczna.pl
Powiązane
- Granica i bezpieczeństwoRaport graniczny 15.09: 34 osoby w chłodni na A2 i 82 kg narkotyków w cargo
- Granica i bezpieczeństwo34 migrantów ukrytych w chłodni na A2 pod Poznaniem
- Granica i bezpieczeństwo16 cudzoziemców nie wjechało do Polski przez lotnisko Okęcie
- Granica i bezpieczeństwoStraż Graniczna wydała Ukraińca i Gruzina po prowadzeniu pojazdów pod wpływem alkoholu
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
pracuje na systemach odpraw od lat i powiem wam ze to zadna skutecznosc tylko glupota tej kobiety bo wziela niewazny papier. jakby mieli lewe ale aktualne paszporty to by przeszli bez mrugniecia okiem bo sprzet u nas to czesto przedpotopowe zabawki a nie zadna nowoczesna technologia. ile takich osob juz przelecialo bokiem zanim ten jeden przypadek wpadl przez przypadek?