Samorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowySamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowy

Śląska Straż Graniczna zatrzymała 18 cudzoziemców. Wśród nich obywatele Kolumbii i Indii

Funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej w ciągu czterech dni ujęli 18 obcokrajowców przebywających w Polsce bez wymaganych uprawnień. Większość zatrzymanych usłyszała już decyzje o przymusowym wyjeździe z kraju połączone z wieloletnim zakazem powrotu.

Skuteczna akcja funkcjonariuszy Śląskiego Oddziału Straży Granicznej doprowadziła do zatrzymania 18 osób, które łamały polskie prawo w zakresie legalności pobytu. Wśród ujętych cudzoziemców największą grupę stanowili obywatele Kolumbii (7 osób) oraz Indii (4 osoby). Formacja interweniowała również wobec dwóch obywateli Ukrainy oraz pojedynczych osób pochodzących z Pakistanu, Rwandy, Gruzji, Sri Lanki i Wietnamu.

Przyczyny zatrzymań były zróżnicowane, jednak wszystkie sprowadzały się do lekceważenia obowiązujących w Rzeczypospolitej procedur. Część cudzoziemców przeterminowała swój pobyt, nie opuszczając terytorium kraju po wygaśnięciu dokumentów, natomiast pozostali w ogóle nie posiadali uprawnień do przebywania w Polsce. Polskie służby konsekwentnie egzekwują przepisy, co skutkuje usuwaniem osób naruszających porządek prawny państwa.

Większość zatrzymanych otrzymała już administracyjne zobowiązania do wyjazdu, które muszą zrealizować w terminie do 30 dni. Decyzje te niosą za sobą surowe konsekwencje – zakaz ponownego wjazdu na terytorium RP może obowiązywać nawet przez 3 lata. Wobec dwóch kolejnych osób funkcjonariusze wciąż prowadzą czynności mające na celu wydanie analogicznych decyzji powrotowych.

Straż Graniczna nie ograniczyła się jedynie do zatrzymania cudzoziemców, ale uderzyła również w zaplecze procederu. W podmiotach gospodarczych, które zatrudniały ujęte osoby, wszczęto kontrole legalności zatrudnienia. Państwo polskie wysyła tym samym jasny sygnał do przedsiębiorców, że tolerowanie nielegalnej pracy obcokrajowców wiąże się z natychmiastową reakcją służb i odpowiedzialnością prawną.

Problem naruszania przepisów pobytowych regularnie pojawia się w doniesieniach z naszych granic, co potwierdzają wcześniejsze materiały serwisu PrawicaPolska.pl, m.in. o działaniach formacji w powiecie myszkowskim czy wydalaniu osób zagrażających bezpieczeństwu publicznemu. W ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy 43 artykuły w tej rubryce, co obrazuje skalę wyzwań, przed jakimi stają polskie formacje mundurowe. Skuteczna ochrona terytorium wymaga nieustannej czujności i bezkompromisowego stosowania prawa.

Suwerenność państwa wyraża się w pełnej kontroli nad tym, kto przebywa na jego terytorium i na jakich zasadach. Działania funkcjonariuszy z Raciborza potwierdzają, że polskie granice pozostają szczelne, a każda próba omijania przepisów spotyka się ze stanowczą reakcją.

Źródło: slaski.strazgraniczna.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

krzysiek_spedycja

tylko zapomnieli dopisac ze polowa tych ludzi miala wizy pracownicze od agencji ktore po miesiacu znikaja z rynku i zostawiaja ich na lodzie. straz ich wylapuje a janusze biznesu co brali kase za sciagniecie ich tutaj dalej sa nieusatraszeni. dlaczego nikt nie bierze sie za te firmy posrednicze tylko ganiaja pionkow?