Masowe deportacje na Warmii i Mazurach. Straż Graniczna uderza w nielegalne zatrudnienie
Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili sieć nielegalnego zatrudnienia w północnej Polsce, obejmującą zakłady produkcyjne i branżę spożywczą. Kontrole zakończone pod koniec lipca doprowadziły do zatrzymania cudzoziemców z Azji i Ameryki Południowej, którzy przebywali w kraju bez wymaganych dokumentów.
Funkcjonariusze Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej przeprowadzili serię uderzeń w podmioty gospodarcze omijające polskie prawo pracy. Działania rozpoczęły się 28 lipca w powiecie nowomiejskim, gdzie w jednym z zakładów produkcyjnych zatrzymano dwóch mężczyzn. Cudzoziemcy nie tylko pracowali bez zezwoleń, ale przebywali na terytorium Rzeczypospolitej całkowicie nielegalnie, co poskutkowało natychmiastowym wydaniem decyzji o zobowiązaniu do powrotu.
Kontrola w tym samym przedsiębiorstwie ujawniła mechanizm działania warszawskiej firmy pośredniczącej, która kierowała do pracy osoby z odległych kręgów kulturowych bez wymaganych prawem zgód. Wśród osób zatrudnionych z naruszeniem przepisów znaleźli się obywatele Filipin, Kolumbii oraz Bangladeszu. Wobec wszystkich cudzoziemców, których status prawny budził zastrzeżenia, wszczęto procedury deportacyjne, co stanowi jasny sygnał, że polskie granice i rynek pracy nie są otwarte dla osób lekceważących procedury.
Kolejne uderzenie służb wymierzone było w agencję zatrudnienia z siedzibą w Krakowie, która operowała w branży spożywczej na terenie powiatów iławskiego i ostródzkiego. Kontrola zakończona 29 lipca wykazała, że nielegalnie powierzono pracę 6 obywatelom Kolumbii, Wenezuelczykowi oraz Gruzinowi. Aż siedmiu z nich nie posiadało prawa do przebywania w Polsce, co automatycznie wykluczało ich z możliwości podjęcia legalnego zajęcia zarobkowego, o czym pisaliśmy w raporcie granicznym dotyczącym deportacji.
Służby nie ominęły również sektora gastronomii w powiecie olsztyńskim, gdzie w jednym z lokali ujawniono dwóch obywateli Japonii pracujących bez zezwolenia. Właścicielem placówki okazał się ich rodak, na którego nałożono mandat w wysokości 6 tys. zł. Dla samych pracowników konsekwencje są znacznie dotkliwsze – zostali oni zmuszeni do opuszczenia Polski i powrotu do ojczyzny, co potwierdza bezkompromisowe podejście państwa do ochrony ładu migracyjnego.
Temat egzekwowania prawa wobec cudzoziemców regularnie powraca w naszych materiałach, czego przykładem są publikacje takie jak Mołdawianin musi opuścić Polskę czy Raport graniczny dotyczący deportacji gruzińskich przestępców. Zjawisko to wpisuje się w szerszy mechanizm kontroli legalności pobytu, w którym kluczową rolę odgrywa weryfikacja dokumentów uprawniających do pracy. Zgodnie z procedurami, każda decyzja o zobowiązaniu do powrotu jest administracyjnym skutkiem stwierdzenia braku podstaw do dalszego przebywania cudzoziemca na terytorium RP.
Przedsiębiorcy decydujący się na omijanie systemu powinni liczyć się z surowymi konsekwencjami finansowymi, gdyż kara grzywny za nielegalne zatrudnianie cudzoziemców może sięgnąć nawet 50 tys. zł. Polska racja stanu wymaga, aby rynek pracy był transparentny, a służby graniczne skutecznie eliminowały przypadki łamania prawa, chroniąc tym samym bezpieczeństwo i porządek publiczny przed skutkami niekontrolowanej migracji zarobkowej.
Źródło: wm.strazgraniczna.pl
Powiązane
- Granica i bezpieczeństwoBydgoszcz: Straż Graniczna zatrzymała cudzoziemców. Koniec nielegalnego pobytu
- Granica i bezpieczeństwoPrzymusowy powrót przestępców: Straż Graniczna wydaliła dwóch obywateli Ukrainy
- Granica i bezpieczeństwoRaport graniczny 7.08: Rekordowe zakazy wjazdu i twarda readmisja na Litwie
- Granica i bezpieczeństwoAgresywny Ukrainiec wyrzucony z kraju. Dostał 10-letni zakaz wjazdu do Polski
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Wszystko fajnie, tylko czemu te kontrole robią dopiero teraz, jak już pół powiatu pracuje na czarno? Ciekawe, ile firm w tej okolicy by padło z dnia na dzień, gdyby straż graniczna naprawdę zajrzała do każdego zakładu.