Gigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?Gigantyczna szkoda w Orlenie. Akt oskarżenia za 1,5 miliarda złotych strat na ropieNawrocki podsumowuje rok prezydentury. Zajączkowska-Hernik chwali asertywnośćPrzełom w Lubiatowie: Polskie firmy wchodzą na plac budowy pierwszej elektrowni jądrowejGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasówJarosław Kaczyński ucina spekulacje: Prof. Przemysław Czarnek pozostaje kandydatem na premieraRosja tworzy „ukraińską brygadę Specnazu”. Jeńcy wojenni zmuszani do walki?

Mandaty za zignorowanie strefy buforowej. Straż Graniczna wyciąga konsekwencje

Dwie obywatelki Polski zostały ukarane mandatami karnymi po tym, jak świadomie złamały zakaz przebywania w strefie buforowej przy granicy z Białorusią. Funkcjonariusze z Placówki SG w Białowieży zatrzymali rowerzystki na drodze prowadzącej bezpośrednio do linii granicy państwowej.

Lekceważenie przepisów chroniących polską granicę spotkało się z natychmiastową reakcją służb. Podczas rutynowego patrolu w rejonie Białowieży, funkcjonariusze dostrzegli dwie kobiety poruszające się rowerami w miejscu, gdzie cywilom przebywać nie wolno. Mimo jasnego oznakowania i tablic informujących o restrykcjach, Polki zdecydowały się wjechać na teren objęty zakazem, co zakończyło się dla każdej z nich mandatem w wysokości 500 zł.

Obecnie strefa buforowa obejmuje odcinek o długości ponad 78 kilometrów, nad którym nadzór sprawują placówki w Michałowie, Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych oraz Czeremsze. W większości, bo na około 59 kilometrach, pas ten ma szerokość 200 metrów, jednak w rejonach trudniej dostępnych lub cennych przyrodniczo rozszerza się nawet do 4 kilometrów w głąb kraju. Taka konfiguracja terenu ma na celu zapewnienie swobody operacyjnej służbom mundurowym.

Straż Graniczna przypomina, że bezpieczeństwo na wschodniej flance zależy od respektowania wyznaczonych stref. Dzięki wykorzystaniu bariery elektronicznej, pas drogi granicznej jest monitorowany przez całą dobę, co pozwala na błyskawiczne wykrycie każdej próby naruszenia przepisów. Funkcjonariusze apelują do turystów o zwracanie uwagi na tablice informacyjne, gdyż ich ignorowanie jest naruszeniem prawa podlegającym grzywnie.

Temat bezpieczeństwa i szczelności granic regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdzają publikacje takie jak Raport graniczny czy doniesienia o udaremnionych próbach sforsowania rzek granicznych. W polskim systemie prawnym strefa buforowa została wprowadzona na mocy rozporządzenia, aby oddzielić osoby postronne od miejsc bezpośredniego zagrożenia i ułatwić pracę formacjom mundurowym. Złamanie tych zakazów każdorazowo uruchamia procedury administracyjno-karne, które mają zniechęcać do nieodpowiedzialnej turystyki w rejonie strategicznym dla państwa, o czym informowaliśmy przy okazji udaremnienia próby sforsowania rzeki granicznej.

W dobie trwającej presji na wschodnią granicę, każda obecność osób nieuprawnionych w pasie ochronnym utrudnia działania operacyjne i może prowadzić do niebezpiecznych incydentów. Służby wyraźnie wskazują, że stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy to nie tylko obowiązek, ale przede wszystkim wyraz dbałości o wspólne bezpieczeństwo. Państwo, które skutecznie egzekwuje swoje przepisy graniczne, wysyła jasny sygnał o pełnej kontroli nad własnym terytorium.

Źródło: podlaski.strazgraniczna.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

leszek_las

500 złotych to cena za kawę w warszawie, a nie kara za pchanie się pod lufy na granicy. ciekawe, czy jakby je zgarnęli na tamtą stronę, to też by tak ochoczo pedałowały do białorusi