Kurierzy z Łotwy i Hiszpanii zatrzymani pod Rutką-Tartak. Przewozili nielegalnych migrantów
Funkcjonariusze Straży Granicznej rozbili kolejny transport nielegalnych migrantów, którzy pieszo przekroczyli zieloną granicę z Litwą. Za organizację procederu obywatelce Łotwy oraz towarzyszącemu jej Hiszpanowi grozi teraz do 8 lat więzienia.
Patrol z Placówki Straży Granicznej w Rutce-Tartak zatrzymał do kontroli drogowej samochód marki Audi na łotewskich numerach rejestracyjnych. Wewnątrz pojazdu znajdowała się dwójka kurierów: 25-letnia obywatelka Łotwy oraz 21-letni obywatel Hiszpanii. Para przewoziła czterech cudzoziemców, którzy nielegalnie przedostali się do Polski.
W toku czynności prowadzonych przez pograniczników ustalono, że pasażerowie – trzech obywateli Bangladeszu oraz jeden obywatel Indii – pokonali granicę polsko-litewską pieszo w miejscu niedozwolonym. Ich celem nie była jednak Polska, lecz kraje Europy Zachodniej. Zgodnie z procedurami readmisji, zatrzymani migranci zostali już przekazani stronie litewskiej.
Organizatorzy przerzutu musieli liczyć się z natychmiastową reakcją państwa. Obywatelka Łotwy i obywatel Hiszpanii otrzymali decyzje administracyjne o wydaleniu z terytorium RP, co wiąże się z zakazem wjazdu do naszego kraju przez najbliższe 5 lat. Niezależnie od sankcji administracyjnych, prokuratura może wyciągnąć surowsze konsekwencje karne za pomocnictwo w nielegalnym przekraczaniu granic.
Presja migracyjna na odcinku litewskim pozostaje realnym wyzwaniem dla bezpieczeństwa państwa. Tylko od początku tego roku funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali łącznie 84 osoby zaangażowane w pomocnictwo i organizację nielegalnego procederu. To kolejny dowód na aktywność międzynarodowych siatek przemytniczych, o których informowaliśmy już przy okazji zatrzymań Gruzina i Ukrainki w Szczecinie.
Skuteczne działania w Rutce-Tartak wpisują się w szerszy front walki z nielegalną migracją, obejmujący zarówno granice wewnętrzne UE, jak i odcinek z Białorusią. Polskie służby konsekwentnie egzekwują prawo, co potwierdzają liczne decyzje o wydaleniach, o których donosiliśmy m.in. w kontekście działań na Śląsku czy w Sosnowcu. Państwo polskie wysyła jasny sygnał: granica nie jest linią na mapie, której naruszanie pozostaje bezkarne.
Źródło: podlaski.strazgraniczna.pl
Powiązane
- Granica i bezpieczeństwo49 cudzoziemców pod kontrolą legalności zatrudnienia w Małopolsce i na Świętokrzyskiem
- Granica i bezpieczeństwoPolska i Litwa zgodnie oceniły, że presja migracyjna stała się bardziej agresywna
- Granica i bezpieczeństwoStraż Graniczna: 39-latek z Bangladeszu pracował nielegalnie w powiecie nowotarskim
- Granica i bezpieczeństwoNielegalna fabryka papierosów na Dolnym Śląsku: 9 zatrzymanych, towar wart 18 mln zł
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
U mnie pod Sejnami to samo, co noc widzę światła aut na obcych blachach krążących po lasach. Straż ich łapie, a za dwa dni ci sami kurierzy znowu stoją w okolicy, bo nasze prawo jest dla nich zwyczajnie śmieszne. Czy ktoś w tym kraju w końcu zacznie ich zamykać na sztywno, czy dalej będziemy tylko obserwować ten cyrk?
Służby robią co mogą i chwała im za to, ale te osiem lat to jest bajka dla naiwnych, bo skończy się pewnie na zawiasach i deportacji. Dopóki taka „turystyka” po Europie będzie bezkarna, to kurierzy z całej Unii będą tu zjeżdżać po łatwy zarobek. Ktoś z was naprawdę wierzy, że ten wyrok ich odstraszy?