Stracke: wzrost rentowności obligacji to efekt podaży, nie inflacji
Bankier.pl opisuje oceny ekspertów rynkowych: prezes Pimco Christian Stracke twierdzi, że spadek cen obligacji skarbowych wynika z rosnącej podaży papierów dłużnych, a nie z inflacji. Strateg Citadel Securities Scott Rubner ocenia, że czwarty kwartał sprzyja powrotowi inwestorów na rynek akcji.
Christian Stracke, prezes firmy Pacific Investment Management Co. (Pimco), wskazuje na wyniki producenta układów pamięci Micron. Roczne prognozy wydatków kapitałowych tej firmy sugerują, że obligacje tanieją, ponieważ emituje się ich coraz więcej – firmy powiązane z branżą sztucznej inteligencji (AI) wypuszczają ostatnio na rynek rosnącą liczbę papierów dłużnych.
– Wszystko to jest kwestią podaży i popytu na kapitał, a znacznie mniej wiąże się z obawami o niekontrolowany wzrost oczekiwań inflacyjnych – powiedział Christian Stracke w telewizji Bloomberg. Dodał, że długoterminowe oczekiwania inflacyjne konsumentów utrzymują się przez cały rok na poziomie około 2,3 proc., co świadczy o wierze w zdolność banku centralnego do kontrolowania inflacji w dłuższej perspektywie. – To bardzo zdrowy sygnał dla obecnego rynku finansowego – uważa Stracke.
Scott Rubner, szef działu strategii rynków akcji i instrumentów pochodnych w Citadel Securities, ocenia, że inwestorzy detaliczni są gotowi na powrót na rynek akcji po zauważalnym ochłodzeniu nastrojów we wrześniu. Choć październik może charakteryzować się wahaniami, miesiąc ten stwarza lepsze warunki do wejścia na rynek i uzupełnienia portfeli akcyjnych. – Rynek wchodzi w czwarty kwartał z „czystą kartą” i większymi możliwościami odbudowy pozycji – powiedział Rubner agencji Bloomberg. Sprzyjające warunki wynikają z dostosowania pozycji przez inwestorów instytucjonalnych oraz umiarkowanych wycen spółek. We wrześniu wolumen obrotu akcjami spadł do 94% średniej z ostatnich lat, osiągając najniższy poziom w tym roku. Od czerwca aktywność na rynku akcji zmalała o 26 proc., a handel instrumentami pochodnymi skurczył się o jedną trzecią. – Wrzesień przyniósł taki spadek aktywności, jakiego oczekiwaliśmy. Czwarty kwartał jest przeznaczony na ponowne zwiększanie zaangażowania – podsumował strateg.
84-letni ekonomista Lacy Hunt wraz z kolegami z Hoisington Investment Management przez ponad 30 lat obstawiał zwyżki na amerykańskim rynku obligacji. Obecnie w zarządzanym przez nich funduszu pozostały zaledwie dwie pozycje: 10-letnie amerykańskie obligacje skarbowe oraz krótkoterminowe papiery dłużne. Według Hunta hossa na rynku obligacji, w której uczestniczył od lat 80. ubiegłego wieku, opierała się na globalizacji, nadwyżce kapitału i taniej energii – teraz wszystkie te czynniki uległy odwróceniu. Ekonomista przyznaje, że przegapił moment, w którym to nastąpiło.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarów
- GospodarkaA4 Katowice–Kraków bez opłat od 16 marca 2027 roku
- GospodarkaMinisterstwo Sprawiedliwości rozmawia o szarej strefie na rynku kredytów konsumenckich
- Gospodarka41. Skoordynowany Tydzień Kontroli ECR EGTC trwa w 11 państwach, także w Polsce
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Ekspert z Pimco tłumaczy, że wszystko jest zdrowe, więc pewnie za miesiąc okaże się, że nie było. Kto jeszcze pamięta, jak przed kryzysem 2008 mówiono, że rynek jest w najlepszej kondycji w historii?