Spór w Dino Polska narasta. Mediacje w Warszawie pod groźbą strajku generalnego
Zarząd Dino Polska S.A. zasiądzie w środę do mediacji ze związkowcami z OPZZ Konfederacja Pracy po interwencji resortu pracy. Jak informuje serwis Bankier.pl, brak porozumienia w sprawach socjalnych i monitoringu może doprowadzić do strajku generalnego w sieci.
Konfrontacja między władzami jednej z największych polskich sieci handlowych a pracownikami przenosi się do warszawskiego Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”. Jak podaje Bankier.pl, spotkanie zaplanowano na 2 września 2026 r. o godzinie 14:00. Przedstawiciele OPZZ Konfederacja Pracy oskarżają zarząd Dino Polska S.A. o celowe utrudnianie etapu sporu zbiorowego i ignorowanie wcześniejszych propozycji rozmów. Dopiero stanowcza ocena Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, która potwierdziła legalność sporu, wymusiła na spółce powrót do stołu negocjacyjnego.
Związkowcy wysuwają szereg zarzutów dotyczących warunków pracy w marketach. Spór dotyczy m.in. wykorzystywania monitoringu do dyscyplinowania pracowników i sztucznego zwiększania ich wydajności, a także braku skutecznej polityki antymobbingowej. Wojciech Jendrusiak, przewodniczący OPZZ Konfederacja Pracy, wskazuje również na całkowity brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, co w praktyce oznacza brak dofinansowania do urlopów, zapomóg losowych czy bonów świątecznych. Dla pracowników zatrudnionych w sieci, gdzie codziennością ma być przeciążenie pracą, te braki socjalne są szczególnie dotkliwe.
Sytuacja jest tym bardziej napięta, że równolegle toczy się już pierwszy spór zbiorowy, który – według strony związkowej – został przez Dino zerwany z naruszeniem prawa. Sprawą tą aktualnie zajmuje się Prokuratura Krajowa, co nadaje konfliktowi charakteru karnego. Poprzedni spór dotyczył postulatów płacowych, utworzenia ZFŚS oraz zwiększenia zatrudnienia. Wobec braku postępów związek przeprowadził już strajk ostrzegawczy i otwarcie zapowiada przygotowania do strajku generalnego, co może uderzyć w stabilność operacyjną tysięcy placówek w całym kraju.
Postawa zarządu Dino budzi poważne wątpliwości w kontekście odpowiedzialności społecznej biznesu, zwłaszcza gdy państwowe organy muszą dyscyplinować firmę do przestrzegania ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. W obliczu pogłębiającej się zapaści polskiego przemysłu i cięć zatrudnienia w innych branżach, o czym informowaliśmy w kontekście spadającego wskaźnika PMI, walka o podstawowe standardy pracy w handlu staje się kluczowa dla bezpieczeństwa ekonomicznego tysięcy polskich rodzin. Jeśli polski kapitał ma być fundamentem gospodarki, nie może budować swojej przewagi na omijaniu ustawowych obowiązków wobec pracowników i unikaniu dialogu, który ostatecznie i tak wymuszają resortowe kontrole.
Resort dokładnie zbadał sprawę, bezlitośnie wypunktował lawirowanie pracodawcy i potwierdził, że spór zbiorowy istnieje, a obowiązkiem firmy jest przestrzeganie ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i podjęcie mediacji – podkreślił Wojciech Jendrusiak w rozmowie z Bankier.pl. Pytanie o to, czy zarząd Dino Polska pojawi się na rozmowach osobiście, pozostaje otwarte, jednak dalsza eskalacja konfliktu przy zaangażowaniu prokuratury i ministerstwa będzie kosztowna dla wizerunku spółki. Państwo musi egzekwować prawo pracy z całą surowością, by unikać sytuacji, w których wielkie sieci handlowe stawiają się ponad ustawowym dialogiem społecznym.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaFed pod wątpliwość podwyżki stóp. Rynek wycenia ją na blisko 70 procent
- GospodarkaMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładu
- GospodarkaIntermodal napędza polską kolej. Rekordowy udział w rynku towarowym
- Gospodarka490 miliardów złotych strat. GUS podliczył gigantyczny koszt wojny dla Polski
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".