Shein zaliczył słaby debiut na giełdzie. Akcje spadły na otwarciu o 10 proc.
Chiński gigant odzieżowy Shein zadebiutował na giełdzie przy gwałtownym spadku notowań, co potwierdza słabnący entuzjazm inwestorów wobec modelu biznesowego opartego na tanim imporcie. Jak informuje serwis Bankier.pl, cena akcji spadła na otwarciu o 10 proc., a wycena spółki runęła do poziomu 26 mld dolarów – to ułamek wartości z czasów pandemicznego boomu.
Spółka ustaliła cenę akcji na poziomie 48,56 HK$ (6,19 USD), co pozwoliło na pozyskanie 1,7 mld USD kapitału. Rynkowa weryfikacja okazała się jednak bolesna, gdyż na koniec sesji papierami handlowano już tylko po 46,62 HK$. Wycena Shein na poziomie 26 mld dolarów stawia firmę w jednym rzędzie ze szwedzkim H&M, ale daleko za właścicielem Zary, koncernem Inditex, którego kapitalizacja sięga 213 mld dolarów. To jaskrawy kontrast wobec azjatyckich debiutów technologicznych, takich jak CXMT, których akcje rosły o setki procent pierwszego dnia.
Rynek przyjął postawę wyczekującą w odniesieniu do sytuacji w zakresie polityki handlu międzynarodowego i poprawy nastrojów konsumentów na świecie
Kenny Ng z Everbright Securities International
Problemy giganta widać w twardych danych finansowych, które wskazują na drastyczne pogorszenie zyskowności. Zysk netto Shein spadł z 3,4 mld dolarów w 2024 roku do 2 mld dolarów w roku ubiegłym, a marża zysku netto skurczyła się niemal o połowę – z 8,7 proc. do zaledwie 4,9 proc. Pierwszy kwartał 2026 roku przyniósł stratę netto rzędu 99 mln dolarów, co pokazuje, że era niekontrolowanej ekspansji kosztem rentowności dobiegła końca.
| Firma | Kapitalizacja rynkowa |
|---|---|
| Inditex (Zara) | ok. 213 mld USD |
| Shein | ok. 26 mld USD |
| H&M | zbliżona do Shein |
Źródło: Financial Times / Bankier.pl
Fundamenty biznesowe chińskiego podmiotu chwieją się pod wpływem zaostrzającej się polityki celnej Zachodu, która uderza w dotychczasowe przywileje podatkowe. W maju 2025 roku Waszyngton zniósł zwolnienie celne dla małych paczek, a w Unii Europejskiej od 1 lipca 2026 roku przesyłki do 150 euro objęto ryczałtowym cłem w wysokości 3 euro za każdą pozycję towarową. Te decyzje administracyjne bezpośrednio uderzają w portfel firmy, która budowała przewagę na unikaniu obciążeń fiskalnych, z jakimi zmagają się europejscy i amerykańscy konkurenci.
Kenny Ng z Everbright Securities International ocenił, że rynek przyjął postawę wyczekującą w odniesieniu do sytuacji w zakresie polityki handlu międzynarodowego i poprawy nastrojów konsumentów na świecie. Z kolei William Bratton, szef działu analiz akcji w regionie Azji i Pacyfiku w BNP Paribas, zwrócił uwagę na mniejszą atrakcyjność sektora konsumenckiego względem technologii. Inwestorzy coraz chłodniej patrzą na podmioty, których stabilność zależy od politycznych decyzji w Waszyngtonie czy Brukseli.
Dla polskiego konsumenta i rodzimego handlu to sygnał, że czas nieuczciwej konkurencji ze strony azjatyckich platform, omijających unijne systemy podatkowe, powoli mija. Podczas gdy polskie spółki, jak Orlen, osiągają historyczne rekordy wartości, globalne korporacje budujące potęgę na lukach prawnych muszą liczyć się z twardą reakcją państw chroniących własne rynki. Skuteczna ochrona granic celnych to nie tylko kwestia bezpieczeństwa, ale przede wszystkim elementarnej sprawiedliwości wobec krajowych przedsiębiorców, którzy od lat odprowadzają daniny do wspólnej kasy.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładu
- GospodarkaIntermodal napędza polską kolej. Rekordowy udział w rynku towarowym
- Gospodarka490 miliardów złotych strat. GUS podliczył gigantyczny koszt wojny dla Polski
- GospodarkaPolska delegacja w Paryżu. Rozmowy o europejskim bezpieczeństwie i technologiach kosmicznych
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".