Ponad 100 mln zł rocznie dla branży filmowej. Rząd przepycha nowe przywileje
Sejmowa komisja kultury przyjęła projekt ustawy gwarantujący producentom filmowym co najmniej 108 mln zł rocznego wsparcia do 2037 roku. Nowelizacja otwiera drogę do łatwiejszych kredytów pod zastaw publicznych dotacji, ale budzi obawy o wiarygodność raportowanych danych.
Jak informuje serwis Bankier.pl, sejmowa komisja kultury przyjęła bez poprawek projekt nowelizacji ustawy o finansowym wspieraniu produkcji audiowizualnej. Nowe przepisy mają zagwarantować branży filmowej stabilny dopływ co najmniej 108 mln zł rocznie w latach 2028–2037. Rząd argumentuje, że zmiany są konieczne, aby odblokować potencjał polskiego rynku, zlikwidować zatory płatnicze u producentów oraz ułatwić im dostęp do finansowania bankowego.
Kluczowym ułatwieniem dla twórców ma być możliwość dokonania cesji środków z zachęt na rzecz banków krajowych i zagranicznych. Pozwoli to producentom na uzyskanie finansowania pomostowego jeszcze przed faktyczną wypłatą pieniędzy z rachunku powierniczego, co obecnie dzieje się dopiero po zakończeniu zdjęć. Ponadto skrócono z 12 do 6 miesięcy maksymalny czas od złożenia wniosku do rozpoczęcia prac nad filmem, co ma premiować projekty lepiej przygotowane organizacyjnie.
Projekt spotkał się z krytyką byłego ministra kultury Piotra Glińskiego, który ostrzega przed osłabieniem kontroli państwa nad rynkiem. Pod przykrywką deregulacji rząd ogranicza częstotliwość raportowania danych przez kina do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej – dane o frekwencji i biletach mają trafiać do urzędników tylko raz w tygodniu, a o reklamach raz w miesiącu. Zdaniem posła PiS, brak automatyzacji systemu przy jednoczesnym rzadszym raportowaniu otwiera pole do manipulacji danymi finansowymi.
Wiceminister kultury Maciej Wróbel przyznał, że choć ustawowe minimum to 108 mln zł, resort może zwiększyć tę kwotę nawet do 230 mln zł rocznie, jeśli pozwolą na to środki budżetowe. W samym 2024 roku na zachęty przeznaczono o 40 mln zł więcej niż zakładano, mimo że zapotrzebowanie branży zgłoszone do PISF przekroczyło w ubiegłym roku 300 mln zł. Nowelizacja wprowadza także dwa okresy rozliczeniowe w roku, co ma zapobiec szybkiemu wyczerpaniu całej puli środków już w styczniu.
Zamiast cyfryzacji i szczelnego nadzoru, państwo stawia na poluzowanie rygorów sprawozdawczych dla kin i producentów. To kolejny przykład zmian w prawie gospodarczym, obok wdrażanego brukselskiego pakietu ViDA, gdzie administracja przesuwa terminy i modyfikuje zasady rozliczeń, często kosztem przejrzystości systemu. Państwowy mecenat nad filmowcami zyskuje betonowe gwarancje finansowe na dekadę, podczas gdy realna kontrola nad obiegiem tych środków zostaje ograniczona.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaMabion planuje ekspansję w USA. Polski gigant biotechnologiczny rozważa przejęcie zakładu
- GospodarkaIntermodal napędza polską kolej. Rekordowy udział w rynku towarowym
- Gospodarka490 miliardów złotych strat. GUS podliczył gigantyczny koszt wojny dla Polski
- GospodarkaPolska delegacja w Paryżu. Rozmowy o europejskim bezpieczeństwie i technologiach kosmicznych
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".