Polskie NanOX szykuje się na rynek USA. Strategiczna analiza systemu perfuzji organów
Rodzima spółka NanoGroup rozpoczyna przygotowania do ekspansji za oceanem, zlecając analizę możliwości wprowadzenia swojej technologii na rynek amerykański. Serwis Bankier.pl poinformował, że projekt ma wyznaczyć kierunki komercjalizacji systemu perfuzji organów NanOX w Stanach Zjednoczonych.
Polska myśl technologiczna w dziedzinie medycyny szuka szansy na najbardziej wymagającym rynku świata. Jak donosi Bankier.pl, spółka NanoGroup zamierza opracować strategię, która pozwoli ocenić potencjał wdrożenia technologii NanOX w USA. Analiza ma dotyczyć systemu perfuzji organów NanOX, w którego skład wchodzi urządzenie NanOX Recovery Box oraz specjalistyczny płyn NanOX 4 Kidney.
Projekt ma charakter przygotowawczy i strategiczno-doradczy. Umowa nie obejmuje złożenia wniosku do FDA, reprezentowania spółki zależnej przed FDA, prowadzenia badań ani przygotowania kompletnej dokumentacji regulacyjnej. Doradca nie gwarantuje określonej decyzji FDA ani powodzenia komercjalizacji technologii NanOX na rynku amerykańskim
NanoGroup
Decyzja o ewentualnym wejściu na rynek amerykański zostanie podjęta dopiero po otrzymaniu wyników projektu doradczego. Dokumentacja ta ma określić nie tylko to, czy spółka powinna kontynuować ekspansję, ale także w jakim modelu biznesowym i w jakim czasie miałoby to nastąpić. Na obecnym etapie NanoGroup zachowuje jednak dużą ostrożność operacyjną, podkreślając wstępny charakter podejmowanych działań.
Zarząd spółki jasno precyzuje granice obecnego etapu prac, wskazując, że projekt ma charakter przygotowawczy i strategiczno-doradczy. Podpisana umowa na tym poziomie nie zobowiązuje doradcy do reprezentowania firmy przed amerykańską Agencją Żywności i Leków (FDA) ani do przygotowania pełnej dokumentacji regulacyjnej niezbędnej do certyfikacji medycznej. Spółka otwarcie przyznaje, że doradca nie daje gwarancji na sukces komercyjny ani na pozytywną decyzję amerykańskich urzędników.
Dla polskich inwestorów to sygnał, że rodzime firmy biotechnologiczne coraz śmielej spoglądają poza granice Unii Europejskiej, szukając rentowności tam, gdzie marże są najwyższe. Choć proces certyfikacji w USA jest długi i kosztowny, posiadanie własnej, opatentowanej technologii to jedyna droga do budowania silnej pozycji polskiego kapitału w sektorze wysokich technologii. W obliczu rosnących kosztów prowadzenia biznesu w kraju, o których pisaliśmy w kontekście drenażu fiskalnego gigantów czy podwyżek opłat transportowych, podbój zagranicznych rynków staje się dla innowacyjnych firm koniecznością. To jedyna szansa na realny zysk, gdy polski rynek bywa dławiony przez biurokrację i rosnące daniny.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaKGHM najwyżej sklasyfikowaną spółką górniczą z UE, utrzymał 42. miejsce w światowym rankingu
- GospodarkaABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Zarzuty za zaniżanie cen paliw w 2023 r.
- GospodarkaDNB zwolni 400 pracowników. Powodem inwestycje w agentów AI
- GospodarkaPozew zbiorowy przeciwko McDonald’s ws. algorytmów cenowych
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
szkoda tylko że i tak nas wykupią za grosze zanim to wejdzie do szpitali bo u nas nikt w to nie włozy prawdziwej kasy. zaraz to przejmie jakiś zagraniczny gigant a my znowu bedziemy płacić marże za własny pomysł, serio ktoś tu jeszcze wieży że polska firma sie tam sama przebije?