Polski przetwórca kukurydzy idzie na giełdę. Botanika Farm z planem inwestycji za 20 mln zł
Komisja Nadzoru Finansowego zatwierdziła prospekt emisyjny spółki Botanika Farm, co otwiera drogę do debiutu na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Dolnośląski przetwórca kukurydzy planuje pozyskać od inwestorów 15 mln zł na rozwój mocy produkcyjnych i kapitał obrotowy.
Jak poinformował serwis Bankier.pl, zatwierdzony przez KNF dokument umożliwia spółce przeprowadzenie oferty publicznej obejmującej do 250 tys. nowo emitowanych akcji serii E. Harmonogram debiutu jest już znany: przyjmowanie zapisów na akcje ma potrwać od 31 sierpnia do 18 września 2026 roku. Za proces obsługi oferty odpowiada Dom Maklerski INC, a sukces emisji ma stać się fundamentem pod ambitne plany rozbudowy zakładu w Mietkowie pod Wrocławiem.
Botanika Farm to przykład polskiego przedsiębiorstwa, które skutecznie zagospodarowało niszę w branży rolno-spożywczej, zajmując się obróbką kukurydzy konwencjonalnej i ekologicznej. Zakład posiada obecnie moce przerobowe na poziomie 50 tys. ton ziarna rocznie, dostarczając półprodukty dla sektora B2B, w tym producentów żywności dla dzieci i produktów bezglutenowych. Spółka nie ogranicza się tylko do surowców – rozwija własną markę detaliczną Moncana oraz eksportuje towary do Europy, Azji i Ameryki Południowej, budując polską markę na trzech kontynentach.
Finansowe fundamenty spółki wykazują dynamiczną tendencję wzrostową, co w dobie rynkowej niepewności zasługuje na uwagę. W latach 2023-2025 przychody ze sprzedaży rosły w tempie 51% rok do roku, zwiększając się z poziomu 43,4 mln zł do 74,2 mln zł na koniec 2025 roku. Z planowanej emisji akcji zarząd zamierza pozyskać 15 mln zł, z czego 10 mln zł trafi na współfinansowanie inwestycji o łącznej wartości 20 mln zł. Pozostałe 5 mln zł zasili kapitał obrotowy, niezbędny do finansowania bieżącej, intensywnej działalności operacyjnej.
Kluczowym elementem strategii jest zakup linii do produkcji mąk poddawanych obróbce cieplnej FHT oraz budowa nowoczesnej suszarni do kukurydzy o wydajności 1500 ton na dobę. Drugą połowę kapitału na te cele, czyli 10 mln zł, firma planuje pozyskać z funduszy zewnętrznych – dotacji unijnych lub środków z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. To racjonalne podejście do montażu finansowego, łączące kapitał giełdowy ze wsparciem celowym dla sektora agro.
W kontekście polskiej racji stanu, wzmacnianie rodzimego przetwórstwa rolnego jest priorytetem dla bezpieczeństwa żywnościowego i suwerenności gospodarczej kraju. Tematyka wspierania krajowych podmiotów poprzez instrumenty rynkowe regularnie pojawia się w naszych analizach, czego przykładem był materiał Oszczędnościowe Konta Inwestycyjne: Nowy instrument ma wspierać polskie firmy. Zamiast polegać wyłącznie na zagranicznym kapitale, polskie firmy coraz odważniej sięgają po środki z GPW, budując realną wartość w oparciu o polską ziemię i technologię.
Debiut Botanika Farm to sygnał, że polskie rolnictwo i przetwórstwo potrafią generować zyski przyciągające inwestorów giełdowych. Skuteczna ekspansja na rynki azjatyckie i południowoamerykańskie pokazuje, że polska żywność przetworzona jest towarem wysoce konkurencyjnym. Silne przedsiębiorstwa produkcyjne to najlepsza gwarancja stabilności gospodarczej w niespokojnych czasach.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaGrupa Modivo walczy z zadłużeniem. Priorytetem redukcja lewara i kontrola zapasów
- GospodarkaBenefit Systems przejmuje sieć Bella Line: Spółka podwaja obecność w regionie
- GospodarkaNamsen przejmuje pełną kontrolę nad Kernelem. Wykup ponad 14 mln akcji
- GospodarkaDM BOŚ drastycznie tnie cenę docelową Selvity. Prognozy zysków w dół o 32 proc.
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Kolejni naiwni dadzą się nabrać na te wielkie obietnice o rozwoju, a skończy się jak zwykle w tej branży. Ile razy można patrzeć na ten sam schemat, gdzie mały gracz wchodzi na parkiet tylko po to, żeby więksi go wycisnęli do zera? Kto z was naprawdę wierzy, że przy tych kosztach energii i marżach w rolnictwie oni dotrwają do 2026 roku w takim tempie?