Drakońskie podwyżki na A2. GDDKiA ostrzega przed paraliżem dróg lokalnychSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichDrakońskie podwyżki na A2. GDDKiA ostrzega przed paraliżem dróg lokalnychSamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkich

Polska walczy o gigafabrykę AI. Bruksela buduje cyfrową suwerenność

Komisja Europejska ogłosiła nabór wniosków na budowę siedmiu gigafabryk sztucznej inteligencji, a Polska stanęła do wyścigu o jedną z tych strategicznych inwestycji. Jak informuje Bankier.pl, unijna infrastruktura ma służyć do trenowania najbardziej zaawansowanych modeli AI i ograniczyć dyktat technologiczny państw trzecich.

Jak donosi serwis Bankier.pl, w czwartek 30 lipca Komisja Europejska oficjalnie zainicjowała proces budowy własnego zaplecza dla sztucznej inteligencji. Plan zakłada powstanie siedmiu potężnych ośrodków, które mają stać się technologicznym sercem kontynentu. Polska zgłosiła aspiracje do przejęcia jednej z takich gigafabryk, co w dobie cyfrowej rewolucji jest ruchem niezbędnym dla zachowania podmiotowości gospodarczej kraju.

Bruksela argumentuje, że własna infrastruktura do trenowania modeli AI jest niezbędna, aby zwiększyć konkurencyjność unijnej gospodarki. Obecnie Europa pozostaje w tyle za globalnymi liderami, co tworzy niebezpieczną zależność od zewnętrznych dostawców i technologii. Realizacja tego projektu ma być krokiem w stronę odzyskania kontroli nad kluczowymi zasobami cyfrowymi, które determinują współczesne bezpieczeństwo państw.

Dla Polski udział w tym programie to nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim twardej racji stanu. Budowa gigafabryki AI nad Wisłą oznaczałaby ulokowanie u nas najnowocześniejszych technologii, które są fundamentem nowoczesnego przemysłu i usług. W obliczu rosnącej roli algorytmów w zarządzaniu państwem i gospodarką, brak własnego zaplecza obliczeniowego spycha państwo na pozycję cyfrowego klienta, zamiast aktywnego gracza.

Tematyka technologicznych zmagań i kosztownej transformacji cyfrowej regularnie pojawia się w naszych analizach. Wcześniej opisywaliśmy chociażby przypadek, w którym miliardy Mety spalone na AI odbiły się negatywnie na wycenach giełdowych, co pokazuje, jak wysokiego ryzyka i nakładów wymaga ta branża. Mechanizm unijnych naborów na taką skalę jest procedurą rzadką, zarezerwowaną dla projektów o znaczeniu strategicznym, które mają realnie wpłynąć na układ sił na globalnym rynku, o czym pisaliśmy analizując miliardy Mety spalone na AI.

Gra o gigafabryki AI to test skuteczności polskiej dyplomacji i przygotowania technologicznego. Pozyskanie takiej inwestycji byłoby konkretnym sukcesem w walce o silną pozycję Polski w nowym podziale cyfrowych wpływów. Czas pokaże, czy Warszawa zdoła przekonać Brukselę, że to właśnie u nas bije technologiczne serce regionu, zdolne udźwignąć ciężar budowy europejskiej potęgi AI.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

podatnik_z_dolnego

Znowu te same bajki o suwerenności, a skończy się na tym, że ja dopłacę do prądu dla tych serwerów, a zyski i tak wyprowadzą tylnymi drzwiami. Ile milionów z moich podatków utopią w te betony, zanim się okaże, że Amerykanie i tak są dekadę przed nami? Powiecie mi wreszcie, kiedy z tych waszych „gigainwestycji” zobaczę choćby złotówkę ulgi w portfelu, czy znowu mam tylko dumnie płacić wyższe rachunki?