Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

PKO Bank Polski ukarany przez KNF. Milionowe sankcje za lokaty strukturyzowane

Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na PKO Bank Polski łącznie 47,5 mln zł kar w związku z nieprawidłowościami przy oferowaniu lokat strukturyzowanych. Serwis DoRzeczy.pl poinformował, że bankowi zarzucono m.in. zatajanie konfliktów interesów oraz wprowadzanie klientów w błąd.

Jak podaje serwis DoRzeczy.pl, KNF wydała decyzję o nałożeniu pięciu kar 5 sierpnia, a komunikat w tej sprawie opublikowano w poniedziałek. Łączna suma sankcji finansowych wynosi 47,5 mln zł, przy czym najwyższa pojedyncza kara opiewa na 26 mln zł, a najniższa na 1,5 mln zł. Choć kwoty te wydają się wysokie, KNF zaznaczyła, że maksymalny ustawowy wymiar każdej z nałożonych kar mógł wynieść ponad 3,8 mld zł. Decyzja nadzorcy nie jest jeszcze prawomocna, co oznacza, że bank ma prawo do podjęcia kroków odwoławczych.

Pierwszy dotyczył sprzeczności między interesem Banku a obowiązkiem działania przez ten bank w sposób rzetelny, z uwzględnieniem najlepiej pojętego interesu klienta tego banku. W interesie banku było minimalizowanie kosztów zakupu opcji stanowiącej instrument pochodny wbudowany w lokatę, który był rzeczywistym kosztem dla Banku z tytułu oferowania klientom lokat strukturyzowanych

komunikat Komisji Nadzoru Finansowego

Kluczowy zarzut dotyczy okresu od 7 lutego 2022 roku do 29 marca 2023 roku, w którym bank miał nie informować klientów o istniejących konfliktach interesów przy świadczeniu usług związanych z lokatami strukturyzowanymi. Według ustaleń Komisji, bank nie zidentyfikował dwóch rodzajów konfliktów interesów, które bezpośrednio uderzały w przejrzystość relacji z deponentami. Instytucja miała stawiać własny zysk ponad rzetelne informowanie osób powierzających jej swoje oszczędności.

Nadzorca wskazał, że w interesie banku leżało minimalizowanie kosztów zakupu opcji, będącej instrumentem pochodnym wbudowanym w lokatę, co stanowiło realny koszt dla PKO BP. KNF oceniła, że wystąpiła tu sprzeczność między interesem własnym banku a obowiązkiem działania w sposób rzetelny i z uwzględnieniem najlepiej pojętego interesu klienta. Dodatkowo bank został ukarany za kierowanie do klientów informacji sprzedażowych, które uznano za nierzetelne i wprowadzające w błąd w odniesieniu do dwóch konkretnych produktów strukturyzowanych.

Sprawa PKO BP to sygnał ostrzegawczy dla całego sektora finansowego, zwłaszcza w obliczu naszych wcześniejszych publikacji o kondycji państwa, takich jak alarmy Mateusza Morawieckiego dotyczące przeciekającego systemu podatkowego. Gdy największy polski bank dopuszcza się praktyk godzących w zaufanie klientów, rodzi się pytanie o skuteczność nadzoru w czasie rzeczywistym, a nie w trybie następczych kar. W państwie dbającym o bezpieczeństwo obywateli, przejrzystość ofert bankowych powinna być fundamentem, a nie przedmiotem wielomilionowych sporów przed KNF.

Ostatecznie to klienci płacą najwyższą cenę za brak rzetelnej informacji, decydując się na produkty finansowe, których ryzyka nie w pełni rozumieją. Państwo musi egzekwować standardy od gigantów, aby polski kapitał był chroniony przed wewnętrznymi nadużyciami korporacyjnymi. Skuteczne dyscyplinowanie sektora bankowego jest konieczne, by unikać sytuacji, w których zysk instytucji budowany jest kosztem dezinformacji obywatela.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (3)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

andrzej_skup

Kary nakładają, a tymczasem w małych miastach likwidują kolejne oddziały i starsi ludzie nie mają gdzie nawet zapłacić rachunku bez prowizji lichwiarskiej. Ciekawe, kiedy urzędnicy z Warszawy zauważą, że wykluczenie cyfrowe to nie jest teoria z książek, tylko dramat tysięcy emerytów pozbawionych dostępu do własnej gotówki. Kto im odda za dojazdy do powiatu, skoro lokalny bank stał się tylko wspomnieniem?

grzesiek_budo

Dobrze, że w końcu ktoś im palcem pogroził, bo te ich struktury to od lat była czysta loteria. Tylko co z tego, skoro przy miliardowych zyskach te 47 milionów to dla nich jak drobne na waciki? Prawdziwą karą byłoby zmuszenie ich do zwrotu kasy każdemu oszukanemu klientowi, a nie przelewanie pieniędzy z jednej państwowej kieszeni do drugiej.

artur_ksiegowy

super, tylko te miliony to i tak pójdą z moich opłat i prowizji, a nie z kieszeni prezesów. jak długo jeszcze będziemy się zrzucać na błędy banksterów, którym państwo pozwala na wszystko?