Pfizer paraliżuje polskie niebo. PAŻP ostrzega przed upadłością przez spór o szczepionki
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej znalazła się na krawędzi bankructwa po tym, jak belgijski sąd odroczył sprawę zajęcia jej środków przez koncern Pfizer. Gigant farmaceutyczny zablokował aż 80 proc. przychodów Agencji, co zagraża bezpieczeństwu ruchu lotniczego nad Polską.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, belgijski wymiar sprawiedliwości odroczył do 15 października rozpatrzenie sprzeciwu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wobec zajęcia jej funduszy. Środki zostały zamrożone na wniosek koncernu Pfizer w ramach gigantycznego sporu o nieodebrane szczepionki przeciw COVID-19. Sytuacja jest dramatyczna, ponieważ skala zajęcia komorniczego odpowiada pięcioletnim przychodom Agencji, co stawia pod znakiem zapytania jej dalsze funkcjonowanie.
Zajęte jest 80 proc. naszych przychodów. Skala zajęcia komorniczego to pięć lat naszych przychodów
prezes PAŻP Magdalena Jaworska-Maćkowiak
Podczas wtorkowej rozprawy prawnicy polskiej strony alarmowali, że Agencja może utracić płynność finansową w ekspresowym tempie. Jeden z adwokatów wprost ostrzegł przed czarnym scenariuszem: "Za 10 dni możemy ogłosić – upadłość". Mimo tych argumentów, sędzia, który planuje przejście na emeryturę, początkowo zamierzał odroczyć sprawę aż do 2027 roku. Ostatecznie wyznaczony termin październikowy zmusza Polskę do poszukiwania awaryjnego finansowania kryzysowego, aby utrzymać kontrolę nad ruchem lotniczym.
Prezes PAŻP Magdalena Jaworska-Maćkowiak przyznała w rozmowie z mediami, że zablokowane jest obecnie 80 proc. bieżących wpływów firmy. Podkreśliła również, że sprawa ma wymiar strategiczny dla państwa, gdyż "potencjalnie w bardzo mocny sposób może wpłynąć na zapewnianie kontroli ruchu lotniczego w polskiej przestrzeni powietrznej". Agencja stoi na stanowisku, że nie jest stroną w sporze rządu z Pfizerem, jednak 1 lipca Eurocontrol został poinformowany o zajęciu wierzytelności z tytułu opłat trasowych.
Podłożem tego gospodarczego uderzenia w polską infrastrukturę jest wyrok sądu w Brukseli z 1 kwietnia, zgodnie z którym Polska powinna zapłacić Pfizerowi 5,644 mld zł za około 64 mln dawek szczepionek. Choć Warszawa odwołała się od tego rozstrzygnięcia, koncern przeszedł do bezwzględnej egzekucji. Prawnik Pfizera cynicznie skwitował podczas rozprawy, że gdyby Polska sama zapłaciła swoje wierzytelności, to nie byłoby tej rozprawy.
Zajęcie kont strategicznej agencji to uderzenie w krwiobieg polskiej gospodarki, szczególnie bolesne w czasie, gdy polscy przewoźnicy tacy jak Enter Air planują rozwój floty, o czym informowaliśmy na naszych łamach. Gdy zagraniczny kapitał ucieka z rynków azjatyckich, co również odnotował nasz serwis, Polska staje się polem agresywnej walki o miliardy złotych z publicznej kasy. To jaskrawy przykład, jak międzynarodowe korporacje potrafią rzucić wyzwanie suwerennemu państwu, wykorzystując do tego unijne procedury i zagraniczne sądy.
Polska musi teraz błyskawicznie znaleźć miliardy złotych na „ratowanie” Agencji, która sama na siebie zarabia, ale została odcięta od własnych pieniędzy. To cena, jaką polski podatnik płaci za unijne kontrakty i bezwzględną politykę farmaceutycznych gigantów. Bezpieczeństwo polskiego nieba nie może zależeć od humoru belgijskiego sędziego czy interesu akcjonariuszy Pfizera.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- GospodarkaKGHM najwyżej sklasyfikowaną spółką górniczą z UE, utrzymał 42. miejsce w światowym rankingu
- GospodarkaABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Zarzuty za zaniżanie cen paliw w 2023 r.
- GospodarkaDNB zwolni 400 pracowników. Powodem inwestycje w agentów AI
- GospodarkaPozew zbiorowy przeciwko McDonald’s ws. algorytmów cenowych
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".