Nowe przepisy o mobbingu: zadośćuczynienie od 28,8 tys. zł i koniec z wymogiem długotrwałości
Prezydent podpisał nowelizację Kodeksu pracy, która radykalnie zmienia definicję mobbingu i wprowadza sztywne widełki finansowe dla poszkodowanych. Jak informuje serwis Bankier.pl, minimalna kwota zadośćuczynienia wyniesie odtąd 28,8 tys. zł, co zbiega się z gwałtownym wzrostem liczby zgłoszeń do inspekcji pracy.
Państwowa Inspekcja Pracy odnotowała w pierwszej połowie 2026 roku 1,5 tys. zgłoszeń dotyczących podejrzeń o mobbing, co stanowi wzrost o 7,8 proc. w skali roku. Jednocześnie statystyki PIP pokazują zaskakujący trend: choć skarg przybywa, liczba przypadków uznanych za zasadne spadła w tym samym czasie aż o 35,1 proc. Eksperci wskazują, że pracownicy coraz częściej mylą mobbing ze zwykłym stresem zawodowym lub konfliktami interpersonalnymi, co generuje statystyczny szum w oficjalnych rejestrach.
Sytuację prawną zmienia podpisana 30 lipca 2026 r. przez prezydenta nowelizacja Kodeksu pracy. Nowe przepisy usuwają dotychczasowy wymóg udowadniania długotrwałości nękających zachowań oraz ich konkretnego skutku, takiego jak zaniżona ocena przydatności zawodowej. Według Joanny Łukszy, kierownik Zespołu Ekspertów Księgowych w IFIRMA.PL, katalog potencjalnych sprawców pozostaje szeroki, jednak kluczową zmianą jest wprowadzenie minimalnego progu zadośćuczynienia na poziomie 28,8 tys. zł.
Piotr Rogowiecki, dyrektor Departamentu Analiz i Legislacji Pracodawców RP, studzi emocje wokół rzekomej fali nadużyć w firmach. Wskazuje on, że to niskie bezrobocie wymusza na pracodawcach dbałość o kulturę pracy, gdyż deficyt rąk do pracy czyni reputację firmy kluczowym atutem w walce o pracownika. Jego zdaniem spadek liczby zasadnych skarg sugeruje, że zjawisko to wcale nie musi się nasilać, a rosnąca liczba zgłoszeń wynika raczej z większej świadomości i obecności tematu w mediach.
Warto odnotować, że PIP przeprowadziła w omawianym okresie zaledwie 664 czynności kontrolne, podczas gdy rok wcześniej było ich 956. Ekspert platformy ePsycholodzy.pl Michał Pajdak sugeruje, że może to wynikać z większej selektywności inspekcji oraz odsiewania bezzasadnych doniesień już na etapie wstępnym. Państwo musi w tej sytuacji zachować równowagę między ochroną godności pracownika a bezpieczeństwem przedsiębiorców przed nieuzasadnionymi roszczeniami, które nowa, poluzowana definicja mobbingu może generować.
W naszych wcześniejszych materiałach, takich jak Błędy początkujących inwestorów. Tomasz Jaroszek ostrzega przed brakiem cierpliwości czy Czarne chmury nad PZPN. Kluczowy sponsor odchodzi po czterech latach, wielokrotnie wskazywaliśmy na znaczenie stabilności prawnej i standardów zarządzania. Polska racja stanu wymaga sprawnej administracji, która potrafi odróżnić realne nękanie od sporów wynikających z wysokich wymagań zawodowych. Nowe przepisy, choć ułatwiają dochodzenie roszczeń, nakładają na firmy dodatkowe obciążenia finansowe w czasie i tak już wysokiej presji płacowej.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaWall Street rośnie dzięki sztucznej inteligencji mimo wysokiej inflacji w USA
- GospodarkaDegradacja Azotów i Pepco w indeksie MSCI. Do składu wchodzą Asbis oraz GPW
- GospodarkaStartupy podbierają talenty gigantom. Młode firmy wygrywają elastycznością i udziałami
- GospodarkaETF-y kuszą Polaków prostotą. Wybór funduszu to jednak pułapka na nieuważnych
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Szykuje się prawdziwy festiwal wyciągania kasy za krzywe spojrzenie szefa. Skoro znika wymóg długotrwałości, to zaraz każdy leniuch po jednej uwadze o spóźnieniu pobiegnie do sądu po trzydzieści tysięcy. Kto z was odważy się teraz kogoś rozliczyć z roboty, skoro jeden foch pracownika może puścić firmę z torbami?
u mnie na magazynie był taki jeden co mu sie raz glosniej zwrocilo uwage bo palety zle ustawil to tydzien na l4 siedzial i plakal ze stresu. teraz taki dostanie 30 kafli do reki za nic a wy bedziecie na te odszkodowania w cenach towaru placic czy dalej myslicie ze to tylko problem prywaciarza?