Niemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzór
Stolica Polski stała się dla niemieckich komentatorów symbolem nowoczesności, detronizując Berlin w kluczowych wskaźnikach gospodarczych. Podczas gdy Warszawa imponuje wzrostem i rynkowym podejściem, Berlin pogrąża się w roszczeniowości i recesji.
Warszawa przestała być jedynie goniącym sąsiadem, a stała się dla Berlina punktem odniesienia w kwestii rozwoju i ambicji – informuje serwis DoRzeczy.pl, powołując się na analizy niemieckiej prasy. Dziennik „Tagesspiegel” wskazuje, że po 35 latach od nawiązania współpracy partnerskiej role się odwróciły. Dawny symbol nowoczesności, jakim dla Polaków był Berlin, dziś musi mierzyć się z nowoczesną metropolią nad Wisłą, która góruje nad nim dynamiką wzrostu i architekturą centrum miasta.
Twarde dane publikowane za Odrą są dla niemieckiej stolicy bezlitosne. Wzrost gospodarczy w Warszawie sięga 3,5 proc., podczas gdy Berlin notuje zaledwie 1,1 proc. Przepaść widać również na rynku pracy – stopa bezrobocia w stolicy Polski wynosi 1,5 proc., a w Berlinie aż 10,2 proc. Niemieccy dziennikarze, w tym Christoph von Marschall, zauważają, że warszawiacy cenią model rynkowy i unikają lewicowych eksperymentów, takich jak postulowane w Niemczech wywłaszczenia mieszkań.
| Miasto | Wzrost PKB | Bezrobocie |
|---|---|---|
| Warszawa | 3,5% | 1,5% |
| Berlin | 1,1% | 10,2% |
Źródło: Tagesspiegel / FAS
Krytyczne głosy płyną także z kręgów politycznych w samych Niemczech. Premier Saksonii Michael Kretschmer wprost ostrzega przed katastrofą, wskazując na Polskę jako wzór do naśladowania w zakresie kosztów energii, pracy oraz etosu zatrudnienia. Zdaniem polityka CDU, Niemcy znajdują się na równi pochyłej, redukując wydatki na naukę, kulturę i biblioteki, podczas gdy polski wzrost gospodarczy przekracza 3 proc. przy jednoczesnej recesji u zachodniego sąsiada.
Dla polskiego czytelnika te doniesienia to potwierdzenie szerszego trendu wzmacniania narodowego kapitału, o którym pisaliśmy m.in. w kontekście wzrostu przychodów spółki Ropczyce mimo europejskiego kryzysu energetycznego. Polska, będąc czwartym partnerem gospodarczym Berlina, staje się stabilizatorem regionu, podczas gdy niemieckie samorządy zmagają się z luką finansową rzędu 35 mld euro. Zamiast ideologicznych projektów „uspołeczniania” własności, skuteczniejsza okazuje się twarda praca i ambicja, której dziś Niemcy nam otwarcie zazdroszczą.
Ostatecznie to nie państwowy socjalizm, lecz rynkowa determinacja buduje siłę państwa. Skoro nawet niemieccy politycy wzywają do wyciągania wniosków z polskiego modelu, najwyższy czas, by w Warszawie decyzje gospodarcze zapadały wyłącznie z myślą o utrzymaniu tego tempa, bez oglądania się na unijnych hamulcowych.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- GospodarkaA4 Katowice–Kraków bez opłat od 16 marca 2027 roku
- GospodarkaMinisterstwo Sprawiedliwości rozmawia o szarej strefie na rynku kredytów konsumenckich
- Gospodarka41. Skoordynowany Tydzień Kontroli ECR EGTC trwa w 11 państwach, także w Polsce
- GospodarkaGPW uruchomiła silnik WATS – arkusz zleceń ukryty w wybranych fazach sesji
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
no super że nas chwalą tylko szkoda że w tej nowoczesnej warszawie za wynajem klitki płaci się już tyle co w tym biednym berlinie. zaraz sie okaże że tak sie bogacimy że nas na własne miasto nie stać i kto na tym zarabia?