Kryzysowa kroplówka dla JSW. Spółka potrzebuje miliardów na ratowanie płynności
Jastrzębska Spółka Węglowa znajduje się w dramatycznej sytuacji finansowej i walczy o zachowanie płynności. Jak informuje serwis Bankier.pl, prezes węglowego giganta otwarcie przyznaje, że do końca roku firma potrzebuje wsparcia rzędu 2 miliardów złotych.

Węglowy gigant, będący strategicznym elementem polskiego sektora wydobywczego, stoi pod ścianą finansową. Według doniesień serwisu Bankier.pl, zarządzający spółką prezes Bogusław Oleksy podejmuje desperackie kroki, aby utrzymać bieżącą działalność operacyjną firmy. Sytuacja wymaga natychmiastowego zastrzyku gotówki, bez którego płynność finansowa jednego z największych pracodawców na Śląsku może zostać trwale zachwiana.
Obecnie zarząd JSW koncentruje się na procedowaniu pożyczki z Agencji Rozwoju Przemysłu, która miałaby opiewać na kwotę 850 milionów złotych. To jednak zaledwie ułamek potrzeb, jakie deklaruje kierownictwo spółki. Docelowe zapotrzebowanie na kapitał dłużny do końca bieżącego roku szacowane jest na około 2 miliardy złotych, co pokazuje skalę problemów, z jakimi mierzy się surowcowy potentat.
Warto przypomnieć, że pożyczki z instytucji takich jak ARP to standardowa procedura wsparcia dla podmiotów o znaczeniu strategicznym, jednak wymagają one zatwierdzenia planów naprawczych. Zgodnie z polskim prawem, proces ten musi uwzględniać zasady dotyczące pomocy publicznej, co przy tak potężnych kwotach zawsze budzi pytania o efektywność dotychczasowego zarządzania narodowym majątkiem. Państwowa kroplówka finansowa staje się jedyną drogą ucieczki przed całkowitym zablokowaniem finansów Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Problemy sektora wydobywczego wpisują się w szerszy obraz niepokojących sygnałów płynących z polskiej gospodarki, które regularnie opisujemy na łamach naszego serwisu. W naszych ostatnich materiałach wskazywaliśmy chociażby na rynek pracy pod presją oraz powracające widmo wzrostu bezrobocia, co w kontekście kłopotów tak dużego pracodawcy nabiera szczególnego znaczenia. Temat kondycji strategicznych spółek Skarbu Państwa regularnie powraca w publikacjach PrawicaPolska.pl, zwłaszcza w obliczu konieczności obrony polskiej suwerenności energetycznej, o czym informowaliśmy analizując widmo wzrostu bezrobocia.
Ratowanie płynności JSW za pomocą miliardowych pożyczek to rozwiązanie doraźne, które nie zastąpi systemowych reform i twardej dyscypliny kosztowej. Polskie bezpieczeństwo surowcowe nie może opierać się na ciągłym łataniu dziur budżetowych w państwowych gigantach. Czas na realną odpowiedzialność zarządu za wyniki finansowe, bo każda kolejna złotówka z ARP to w ostatecznym rozrachunku obciążenie dla polskiego podatnika i racji stanu.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaFirmy TSL widzą więcej zleceń, ale polscy przewoźnicy wciąż wstrzymują się z inwestycjami
- GospodarkaRyzyko powtórki Czarnego Poniedziałku. Michael Burry ostrzega przed krachem na Wall Street
- GospodarkaCeny paliw w końcu spadną? Wyraźne obniżki w hurcie dają nadzieję kierowcom
- GospodarkaPrzełom w budowie CPK. Port Polska uruchamia inwestycje za 54 miliardy złotych
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Wreszcie ktoś otwarcie mówi, że bez kasy z zewnątrz to padnie. Teraz tylko patrzeć, jak znowu wszyscy złożymy się na ich premie, żeby tylko w regionie był spokój. Kto z was prowadzi firmę i dostaje miliard od państwa, jak mu się budżet nie spina?
no i znowu to samo, wyciągną te miliardy z naszych kieszeni a za rok zarząd i tak ogłosi sukces przy pustej kasie. jestem ciekaw, czy ktokolwiek z was wierzy jeszcze w to ratowanie, czy po prostu czekacie aż to wszystko w końcu rypnie?