Krach sektora chipów w Azji i USA. Rentowność długu najwyższa od blisko dwóch dekad
Globalne rynki technologiczne znalazły się w silnej defensywie po serii gwałtownych spadków notowań producentów półprzewodników, którym towarzyszy drastyczny wzrost kosztów obsługi długu. Jak informuje serwis Bankier.pl, przecena objęła kluczowe ośrodki od Seulu po Nowy Jork, a rentowność amerykańskich obligacji 30-letnich zbliżyła się do rekordowych poziomów z 2007 roku.
Azjatyckie parkiety krwawią, a liderem spadków stała się Korea Południowa, gdzie indeks KOSPI zniżkował o 5,5%, notując w ciągu dnia nawet 6,4-procentową stratę. Skala wyprzedaży gigantów jest porażająca: akcje SK Hynix tąpnęły o 9,2%, a Samsung Electronics stracił 7,5%. Fatalne nastroje panowały również w Japonii, gdzie indeks Nikkei225 obniżył się o ponad 3,3%, głównie pod wpływem producenta pamięci Kioxia, którego wycena skurczyła się o 12,46%.
Sytuacja na rynku amerykańskim nie napawa optymizmem, gdyż środowe załamanie w Azji stanowiło kontynuację negatywnego trendu z Wall Street. Indeks Nasdaq100 stracił we wtorek 1,68%, a sektor technologiczny w ramach S&P500 spadł o 1,9%. Prawdziwy pogrom dotknął jednak branżę chipów – Philadelphia SE Semiconductor Index zanotował 5-procentowy spadek. Akcje Nvidii potaniały o 2,3%, natomiast Micron Technology i Sandisk straciły odpowiednio 7% oraz 9%.
| Podmiot / Indeks | Zmiana procentowa |
|---|---|
| KOSPI (Korea Płd.) | -5,50% |
| Nikkei225 (Japonia) | -3,30% |
| Kioxia | -12,46% |
| Baidu | -12,50% |
| CoreWeave | -11,00% |
Źródło: Bankier.pl
Głównym hamulcem dla sektora chmurowego i sztucznej inteligencji pozostaje rosnący koszt pieniądza, co uderza w wyceny spółek bazujących na przyszłych zyskach. Rentowność amerykańskich 30-letnich obligacji skarbowych sięgnęła 5,27%, co jest wynikiem nienotowanym od blisko dwóch dekad. Jednocześnie ropa naftowa nie tanieje – baryłka typu Brent kosztuje 91,5 USD, co wynika z braku postępów w rozmowach na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy, szukając ratunku, uciekają w stronę sektorów defensywnych, takich jak ochrona zdrowia czy energetyka.
Obecne zawirowania potwierdzają, że hossa technologiczna stanęła pod dużym znakiem zapytania, o czym informowaliśmy już w naszych analizach dotyczących ochrony kapitału. Przy inflacji średniorocznej na poziomie 3,6% i rosnących kosztach energii, globalna gospodarka wchodzi w fazę wysokiej niepewności, gdzie bezpieczeństwo portfela zależy od odporności na wahania kursów. Polska racja stanu wymaga w tej sytuacji stabilności finansowej, zwłaszcza że wyższa rentowność obligacji zwiększa koszt kapitału, co uderza w rozwój nowoczesnych technologii. Globalny kapitał ucieka z ryzykownych aktywów, a wysokie ceny surowców energetycznych będą drenować kieszenie konsumentów i budżety państw.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarów
- GospodarkaA4 Katowice–Kraków bez opłat od 16 marca 2027 roku
- GospodarkaMinisterstwo Sprawiedliwości rozmawia o szarej strefie na rynku kredytów konsumenckich
- Gospodarka41. Skoordynowany Tydzień Kontroli ECR EGTC trwa w 11 państwach, także w Polsce
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Za moich czasow jak sie bralo kredyt na rozwoj to trzeba bylo miec pokrycie w robocie a teraz wszystko na te wirtualne pieniadze i obietnice. Jak to pierdyknie to znowu my maluczcy bedziemy placic za ich obligacje i zabawy w nowoczesnosc. Kto z was jeszcze wierzy ze te wszystkie gieldy maja cokolwiek wspolnego z prawdziwa praca?
Mylisz się leszek, bo to akurat nie wirtualne pieniądze, tylko realna cena ropy na poziomie 91 dolarów dusi teraz marże tych gigantów. Jak paliwo idzie w górę, to transport komponentów z Azji zabija sens produkcji, a nie jakieś obietnice bez pokrycia. Kto z was w ogóle wierzy, że przy takich kosztach energii elektronika jeszcze kiedykolwiek potanieje?