Komisja Europejska daje zielone światło na przejęcie InPostu przez zagraniczne konsorcjum
Bruksela zatwierdziła wniosek gigantów o przejęcie kontroli nad InPostem, otwierając drogę do finalizacji wartej miliardy euro transakcji. Jak informuje serwis Bankier.pl, zgoda Komisji Europejskiej to kluczowy etap w procesie wykupu wszystkich akcji polskiego lidera logistyki przez grupę inwestorów.
Za ofertą przejęcia stoją globalni gracze: Advent, FedEx, A&R oraz PPF, którzy w maju ogłosili wezwanie na wszystkie akcje spółki. Cena, jaką zaoferowano akcjonariuszom, wynosi 15,60 euro za każdą sztukę papierów wartościowych. Choć pierwotnie proces miał zakończyć się już w lipcu, przedłużające się postępowania antymonopolowe wymusiły zmianę harmonogramu.
Obecnie okres przyjmowania zapisów w wezwaniu został wyznaczony do 18 września 2026 roku. Ostatnią formalną przeszkodą pozostaje procedura przed wietnamskim urzędem antymonopolowym (Vietnamese Competition Commission). Co ciekawe, InPost nie prowadzi w Wietnamie żadnej działalności, jednak tamtejsza zgoda jest wymagana proceduralnie i ma zostać wydana najpóźniej do 8 września.
Dla polskiego rynku kapitałowego to moment symboliczny, wpisujący się w szerszy trend przejmowania rodzimych marek przez kapitał zewnętrzny. Wcześniej opisywaliśmy na naszych łamach, jak zagraniczne sieci handlowe wypierają lokalnych przedsiębiorców, co stawia pytania o trwałość polskiej własności w kluczowych sektorach gospodarki. Przejęcie InPostu przez konsorcjum z udziałem amerykańskiego FedExu to kolejny dowód na to, że najcenniejsze polskie aktywa stają się częścią globalnych korporacji.
Z perspektywy bezpieczeństwa gospodarczego, każda taka transakcja oznacza, że ośrodki decyzyjne dotyczące strategicznej infrastruktury logistycznej przesuwają się poza granice kraju. InPost, budowany latami jako polska alternatywa dla zagranicznych gigantów, trafia teraz bezpośrednio w ich ręce. Ostateczny werdykt wydadzą akcjonariusze do połowy września, ale przy obecnej cenie i zgodach regulacyjnych, scenariusz pełnego przejęcia wydaje się przesądzony. Polskie sukcesy biznesowe zbyt często kończą się jako łup dla zagranicznego kapitału.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KAS
- GospodarkaPilotaż krótszego czasu pracy: 78 firm, prawie 5 tys. pracowników, wnioski w 2027 roku
- GospodarkaKolejna zgoda regulacyjna dla wezwania na akcje Żabka Group
- GospodarkaAkt oskarżenia dla 14 osób: 1293 nierzetelne faktury i ponad 53 mln zł uszczupleń
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Najpierw pozwolili wyrosnąć liderowi na naszym rynku, a teraz grzecznie przytakują, gdy zagraniczny kapitał przychodzi na gotowe. Ktoś jeszcze wierzy, że te wszystkie regulacje służą komukolwiek poza największymi graczami z Brukseli i USA? Czym my będziemy za dekadę zarządzać, własnym cieniem?
Dokładnie tak to wygląda, sprzedajemy kury znoszące złote jajka, a potem będziemy płacić marżę zagranicznym właścicielom, więc powiedzcie mi szczerze, co nam z tej mitycznej nowoczesności zostanie w kieszeni?
Szkoda, że jak mały polski sklep pada przez biurokrację, to nikt w Brukseli nie kiwnie palcem, ale na sprzedaż jedynego sprawnego systemu paczek pozwalają od ręki. Pytanie tylko, czy za dwa lata cena za skrytkę nie skoczy o sto procent, skoro teraz decydować będą panowie zza oceanu?