Jastrzębska Spółka Węglowa sięga po miliard z ARP. Ratunek pod płaszczem restrukturyzacji
Górniczy gigant planuje zaciągnąć gigantyczną pożyczkę w Agencji Rozwoju Przemysłu, by utrzymać płynność w czasie zmian w grupie. Kwota ponad miliarda złotych ma wesprzeć spółkę w okresie sprzedaży kluczowych aktywów serwisowych.

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) zamierza złożyć wniosek do Agencji Rozwoju Przemysłu o udzielenie pożyczki w wysokości do 1,066 mld zł – poinformował serwis Bankier.pl. Kwota ta nie jest przypadkowa, gdyż odpowiada łącznej wstępnej cenie sprzedaży akcji Przedsiębiorstwa Budowy Szybów (PBSz) oraz udziałów w Jastrzębskich Zakładach Remontowych (JZR). Państwowy gigant szuka zewnętrznego finansowania, podczas gdy proces pozbywania się spółek zależnych wyraźnie wyhamował.
Środki z pożyczki miałyby zostać przeznaczone na finansowanie działalności spółki w okresie prowadzenia działań restrukturyzacyjnych, obejmujących działania zmierzające do obniżenia kosztów działalności oraz optymalizacji funkcjonowania Grupy Kapitałowej JSW
komunikat JSW
Pieniądze z pożyczki mają stanowić kroplówkę dla bieżącej działalności firmy. Jak podano w komunikacie, środki miałyby zostać przeznaczone na finansowanie spółki w czasie prowadzenia działań restrukturyzacyjnych, które obejmują optymalizację funkcjonowania całej Grupy Kapitałowej JSW oraz cięcie kosztów. Choć wniosek zostanie złożony, spółka lojalnie zastrzega, że sam fakt jego wpłynięcia do ARP nie gwarantuje jeszcze wypłaty środków.
Proces decyzyjny będzie wymagał od Agencji Rozwoju Przemysłu przeprowadzenia szczegółowych analiz finansowych i prawnych. Konieczne będzie także uzyskanie zgód od instytucji, które już teraz finansują JSW. Warto przypomnieć, że przedwstępna umowa sprzedaży PBSz oraz JZR została zawarta jeszcze w marcu tego roku, jednak termin finalizacji transakcji został niedawno przesunięty z końca lipca na 31 października 2026 r.
Sytuacja JSW pokazuje, jak trudnym procesem jest restrukturyzacja ciężkiego przemysłu w warunkach zmieniającego się rynku. Podczas gdy polskie huty zbroją armię, o czym pisaliśmy w kontekście konsolidacji zakładów w Niewiadowie i Andorii, sektor wydobywczy musi mierzyć się z wyzwaniami płynnościowymi. Miliardowa pożyczka to potężne zobowiązanie, które ostatecznie obciąża bilans spółki kluczowej dla bezpieczeństwa surowcowego kraju. Ostatecznie za błędy w zarządzaniu gigantem i przedłużające się procedury zawsze płaci polski podatnik lub akcjonariusz.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaKGHM najwyżej sklasyfikowaną spółką górniczą z UE, utrzymał 42. miejsce w światowym rankingu
- GospodarkaABW zatrzymała pięciu menedżerów Orlenu. Zarzuty za zaniżanie cen paliw w 2023 r.
- GospodarkaDNB zwolni 400 pracowników. Powodem inwestycje w agentów AI
- GospodarkaPozew zbiorowy przeciwko McDonald’s ws. algorytmów cenowych
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
znowu miliardy z naszych podatkow ida na ratowanie czegos co zaraz sprzedadza za pol ceny. ktos mi wyjasni dlaczego my wiecznie doplacamy do tego interesu a jak sa zyski to ida na premie dla zarzadu?
zbychu niby racja, ale jak to calkiem padnie to dopiero bedziemy bulic za zasilki i rekultywacje, wiec kredyt pod zastaw to jeszcze mniejsze zlo. tylko niech mi ktos powie, czemu oni te spolki serwisywe sprzedaja w marcu, a kase chca juz teraz? pewnie znowu brakuje na barborki, a wy dalej wierzycie w bajki o restrukturyzacji?
W tekście jest błąd, bo te pieniądze to nie jest żadna nowa kroplówka, tylko pożyczka pod zastaw konkretnych spółek zależnych, które i tak idą pod młotek. Pytanie tylko, czy jak już to wszystko wyprzedadzą, to zostanie z JSW cokolwiek poza długami dla nas do spłacenia?