Historyczne załamanie giganta na giełdzie. Adidas traci 18 procent w jeden dzień
Niemiecki gigant odzieżowy Adidas zaliczył najgorszą sesję giełdową w swojej historii po publikacji rozczarowujących wyników finansowych. Akcje spółki notowane we Frankfurcie runęły o 18 procent, co jest bezpośrednim efektem niedoszacowania zysku operacyjnego względem oczekiwań rynkowych.
Jak informuje serwis Bankier.pl, rynek zareagował gwałtowną wyprzedażą na dane finansowe Adidasa za drugi kwartał. Inwestorzy pozbywali się papierów wartościowych spółki po tym, jak zysk operacyjny wyniósł 574 mln euro zamiast prognozowanych przez analityków 616 mln euro. Skala przeceny jest bezprecedensowa i spowodowała, że kurs spółki od początku bieżącego roku znajduje się około 10 procent pod kreską.
Tak drastyczna reakcja giełdy we Frankfurcie pokazuje, jak kruche są fundamenty globalnych marek w starciu z twardymi liczbami. Choć firma prowadzi kosztowną ekspansję na rynku amerykańskim, bieżące wyniki nie udźwignęły ciężaru oczekiwań. Niedoszacowanie zysku o ponad 40 milionów euro wystarczyło, by wywołać panikę i najgorszy jednodniowy wynik w historii notowań tej marki.
Warto zauważyć, że każda spółka akcyjna notowana na publicznym rynku ma obowiązek regularnego publikowania raportów okresowych, które są bezlitośnie weryfikowane przez inwestorów. Gdy realne zyski mijają się z prognozami, następuje natychmiastowa korekta wyceny. Temat gwałtownych spadków wartości rynkowych wielkich korporacji po publikacji wyników kwartalnych regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdza m.in. artykuł o miliardach spalonych przez koncern Meta, o czym informowaliśmy przy okazji miliardów Mety spalonych na AI.
Dla polskiego obserwatora to jasny sygnał, że obcy kapitał i globalne korporacje nie są gwarantem stabilności. W dobie rywalizacji o rynki zbytu, błędy w zarządzaniu i przestrzelone prognozy finansowe natychmiast uderzają w kapitalizację spółek. Silne państwo musi opierać swoje bezpieczeństwo ekonomiczne na twardych danych i zdrowym rozsądku, a nie na wierze w nieomylność zachodnich gigantów, którzy potrafią stracić niemal jedną piątą wartości w kilka godzin.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego giganta
- GospodarkaEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosów
- GospodarkaStalprodukt traci przez tani import. Przychody Segmentu Blach spadły do 313,5 mln zł
- GospodarkaFeerum zmienia strategię w Egipcie. Polska spółka stawia na eksport zamiast fabryki
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
skoro te glupie 40 milionow euro roznicy przy takim obrocie kasuje im jedna piata wartosci firmy to strach pomyslec co tam sie naprawde w srodku sypie. ciekawe za ile miesiecy zaczna sie masowe zwolnienia w fabrykach bo te ich fundamenty to chyba z dykty sa robione?