Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Cichy boom produkcyjny w USA. Kapitał ucieka z Azji i wraca do Ameryki

Stany Zjednoczone przeżywają realny renesans przemysłowy, napędzany powrotem kapitału z Chin i nową polityką gospodarczą. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, wskaźniki aktywności gospodarczej rosną gwałtownie, a inwestycje zagraniczne osiągają rekordowe poziomy.

Amerykański przemysł podnosi się z kolan po latach dominacji globalizmu, który wypchnął produkcję do Azji. Serwis DoRzeczy.pl, powołując się na analizy Steve’a Cortesa, wskazuje na gwałtowny wzrost liczby miejsc pracy w sektorze budownictwa przemysłowego. Zjawisko to jest szczególnie odczuwalne w tzw. pasie rdzy, czyli regionach, które najbardziej ucierpiały na przenoszeniu fabryk do Chin. Obecnie to właśnie tam kapitał znajduje bezpieczną przystań, co stanowi fundament nowej architektury bezpieczeństwa ekonomicznego.

Obecnie krajobraz inwestycyjny w Ameryce sprawia, że jest to najlepsze miejsce na świecie pod względem kapitału i zasobów. Co więcej, kapitał zagraniczny spieszy się teraz z budową i inwestowaniem w USA.

Steve Cortes, komentator polityczny

Liczby nie pozostawiają złudzeń co do kierunku zmian w amerykańskiej gospodarce. W trzecim kwartale 2026 roku Ameryka dodała 93 000 miejsc pracy w budownictwie fabrycznym, co stanowi dziesięciokrotny wzrost dynamiki w porównaniu do końcówki kadencji Joe Bidena. Zmiana warty w Białym Domu i realizacja doktryny America First przełożyły się na konkretne decyzje inwestycyjne, które Steve Cortes określa mianem najbardziej sztywnej formy nakładów kapitałowych.

Zagraniczni inwestorzy coraz chętniej lokują środki w USA, widząc w tym kraju stabilność, której brakuje na rynkach azjatyckich. Według danych przytaczanych przez publicystę, w 2025 roku kapitał międzynarodowy wydał w USA 232 miliardy dolarów. Jest to wzrost o 50 procent w relacji do poziomów notowanych rok wcześniej. Rośnie nie tylko zatrudnienie, ale także wskaźnik ISM, co potwierdza trwałość trendu powrotu do materialnej produkcji kosztem wirtualnych usług finansowych.

Ten proces reindustrializacji USA odbywa się w cieniu medialnego szumu i nastrojów społecznych obciążonych kilkuletnią inflacją. Strategia rewizji polityki energetycznej i ekonomicznej, zapowiadana przez administrację Trumpa i Vance'a, zaczyna przynosić owoce w postaci twardych danych gospodarczych. Podczas gdy my analizujemy trudną sytuację gigantów takich jak KGHM, tracących przez zawirowania w Chinach, za oceanem trwa budowa potęgi opartej na własnych zasobach.

Powrót przemysłu do USA to jasny sygnał, że era bezkrytycznego polegania na azjatyckich łańcuchach dostaw dobiega końca. Dla Polski, gdzie również obserwujemy zainteresowanie globalnych graczy inwestycjami produkcyjnymi – jak w przypadku planów Moderny – amerykański boom jest dowodem, że suwerenność gospodarcza zaczyna się w fabrykach. Państwo, które stawia na materialną produkcję i własną energię, wygrywa wyścig o bezpieczeństwo obywateli w niepewnych czasach. Skuteczna polityka gospodarcza musi opierać się na faktach, a nie na ideologicznych mrzonkach o globalnej wiosce.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".