Błędy początkujących inwestorów. Tomasz Jaroszek ostrzega przed brakiem cierpliwości
Prawie 4900 osób testuje swoje strategie na wirtualnym kapitale w ramach tegorocznej edycji konkursu „Wakacje na Giełdzie”. Serwis Bankier.pl opublikował wskazówki Tomasza Jaroszka, który wskazuje na destrukcyjny wpływ braku edukacji i pogoni za szybkimi zyskami.
Trwa edukacyjna rywalizacja w konkursie organizowanym przez Bankier.pl oraz Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. Do zmagań, w których do zdobycia jest łączna pula nagród w wysokości 45 tys. zł, dołączyło już blisko 4900 uczestników. Inwestorzy mają jeszcze 25 dni na sprawdzenie swoich umiejętności w bezpiecznych warunkach portfela wirtualnego, zanim zdecydują się na ryzykowanie realnego majątku na parkiecie.
Rynki kapitałowe to miejsce, gdzie można pomnażać zarobione pieniądze, a nie zarabiać - im szybciej zrozumiemy tę zasadę, tym lepiej pójdzie nam nauka inwestowania.
Tomasz Jaroszek
Tomasz Jaroszek, ambasador akcji i twórca kanału Doradca.TV, zwraca uwagę na fundamentalny problem braku przygotowania merytorycznego Polaków wchodzących na rynek. Porównuje on start na giełdzie do prowadzenia samochodu – o ile nikt nie wyjeżdża na drogę bez kursu i egzaminu, o tyle w finansach wielu amatorów od razu wybiera „inwestycyjną autostradę”. Brak narzuconej dyscypliny edukacyjnej sprawia, że pieniądze zamiast pracować, są często tracone na skutek elementarnych błędów.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Liczba uczestników | ok. 4900 |
| Łączna pula nagród | 45 000 zł |
| Główna nagroda | 20 000 zł |
| Pozostały czas | 25 dni |
Źródło: Bankier.pl
Wśród najpoważniejszych pułapek Jaroszek wymienia mylenie inwestowania ze spekulacją oraz tzw. pozorną dywersyfikację. Ta ostatnia polega na nieświadomym kupowaniu instrumentów, które pokrywają się składem, jak np. jednoczesne posiadanie ETF-ów na MSCI, S&P 500 i duże spółki. W ocenie eksperta taki portfel w czasie bessy zachowa się identycznie, nie dając inwestorowi żadnej realnej ochrony. Ekspert przyznaje również, że jego własnym największym błędem w początkach kariery był brak cierpliwości i szukanie szybkich zysków.
Kwestia progu wejścia na giełdę często paraliżuje potencjalnych inwestorów, jednak zdaniem Jaroszka „zbyt mała kwota” w zasadzie nie istnieje, o ile akceptuje się koszty nauki. Przy zleceniu na poziomie 100 zł sama prowizja rzędu 3 zł pochłania 3% kapitału na starcie, co jest matematycznie nieefektywne. Budowa nawyku i oswojenie się z mechanizmami rynkowymi są jednak kluczowe, by w przyszłości skutecznie pomnażać większe nadwyżki finansowe.
Tematyka rynków kapitałowych i nowoczesnych instrumentów finansowych regularnie powraca w naszych materiałach, co potwierdza rosnące zainteresowanie Polaków budowaniem niezależności finansowej. W obliczu zmiennej koniunktury, o której pisaliśmy m.in. w kontekście historycznych rekordów na Wall Street, fundamentem bezpieczeństwa pozostaje twarda wiedza, a nie ślepy traf. Tylko świadome zarządzanie kapitałem pozwala chronić oszczędności przed inflacją i budować silną pozycję ekonomiczną polskich gospodarstw domowych.
Odpowiedzialne inwestowanie to nie hazard, lecz element racji stanu każdego obywatela dbającego o swoją przyszłość. Bez twardej edukacji i zrozumienia kosztów transakcyjnych, giełda pozostanie dla Polaków jedynie kosztowną lekcją, zamiast być narzędziem budowy narodowego dobrobytu.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- GospodarkaDrakońskie podwyżki na A2. GDDKiA ostrzega przed paraliżem dróg lokalnych
- GospodarkaRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPN
- GospodarkaNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzór
- GospodarkaUntold Tales kończy negocjacje z Defence.Hub w sprawie przejęcia akcji Klabatera
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
skoro do zgarnięcia jest 45 tysięcy a uczestników mamy 4900, to średnia wygrana na głowę wychodzi ledwo 9 złotych z groszami. ciekawe kto z was by się schylił po taką jałmużnę tracąc czas na śledzenie wykresów przez całe wakacje