Morawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradanaMorawiecki i związki rolne: osiem postulatów dla polskiej wsiMiller krytykuje nowelizację DSA: pierwsza ocena treści należy do urzędników, nie sąduMinisterstwo Zdrowia rusza z projektem FERS dla kadr zdrowia publicznegoWłoska Guardia di Finanza z wizytą studyjną w KASWieczorny raport 10.10: dzień wielkiej polityki i domowych spięćBosak: duża część pieniędzy na ochronę zdrowia jest rozkradana

Agora spodziewa się dynamiki wydatków na reklamę w Polsce w '26 na poziomie ok. 5,5-7 proc.

Rynek reklamy w Polsce zwalnia, a tradycyjne media tracą grunt pod nogami na rzecz globalnych gigantów technologicznych. Serwis Bankier.pl informuje o najnowszych prognozach spółki Agora, która zakłada wzrost wydatków reklamowych w 2026 roku na poziomie od 5,5 do 7,0 procent.

Prognozowany wzrost rynku reklamowego ogółem ma być nieznacznie niższy od tego, który obserwowaliśmy w całym 2025 roku. Choć w pierwszym półroczu 2026 roku wydatki na reklamę w Polsce wzrosły o 5,1 proc., osiągając poziom około 7,16 mld zł, to drugi kwartał przyniósł wyraźne ochłodzenie w kluczowych sektorach. Najmocniej uderzyło to w telewizję, gdzie wartość reklamy spadła o 6,5 proc., oraz w prasę codzienną, notującą spadek o 5,7 proc.

„Spółka na ten moment nie zmienia swoich oczekiwań co do tempa wzrostu całego rynku reklamy oraz jego poszczególnych segmentów. Zwracamy jedynie uwagę, że wobec dość dużego spadku w drugim kwartale 2026r., dynamika dla telewizji może nie przekroczyć dolnej granicy podanego przedziału” – czytamy w raporcie spółki Agora. Słabsze wyniki od kwietnia do czerwca tłumaczone są wysoką bazą z ubiegłego roku oraz przesunięciem budżetów na pierwszy kwartał w związku z okresem wielkanocnym.

Dynamika wydatków reklamowych w II kwartale 2026 r.
Segment rynkuZmiana rdr
Reklama telewizyjna-6,5%
Dzienniki-5,7%
Czasopisma-2,8%
Internet (ogółem)+7,9%
Radio+3,3%

Źródło: Agora / Bankier.pl

Podczas gdy tradycyjne media notują straty, polski rynek reklamy jest coraz mocniej kolonizowany przez cyfrowe koncerny. Za wzrost segmentu internetowego o 7,9 proc. w drugim kwartale odpowiada przede wszystkim dominująca wyszukiwarka Google, notująca dwucyfrowe wzrosty w kategorii search. W pozostałych obszarach sieci o dodatniej dynamice decydują głównie reklamy display w mediach społecznościowych, co pokazuje, gdzie realnie odpływają pieniądze polskich i działających w Polsce firm.

Sytuacja na rynku reklamowym jest papierkiem lakmusowym kondycji całej gospodarki, która mierzy się z inflacją średnioroczną na poziomie 3,6 proc. zanotowaną w 2025 roku. Choć w radiu wydatki wzrosły o 3,3 proc., a największe dynamiki notuje kino i reklama zewnętrzna, to odpływ kapitału do globalnych platform typu search i social media osłabia pozycję krajowych nadawców. O tym, jak globalne trendy technologiczne wpływają na polski biznes, pisaliśmy już przy okazji analizy wzrostów na Wall Street napędzanych przez sztuczną inteligencję.

Polska branża reklamowa musi walczyć o budżety w otoczeniu, gdzie realny wzrost konsumpcji jest hamowany przez koszty życia, o czym świadczą choćby drastyczne różnice w cenach żywności w rankingach sieci handlowych. Skupienie zysków w rękach zagranicznych gigantów technologicznych przy jednoczesnym spadku znaczenia polskiej prasy i telewizji to wyzwanie dla suwerenności informacyjnej i stabilności finansowej rodzimych mediów. Ostatecznie to zagraniczne algorytmy, a nie warszawskie redakcje, coraz częściej decydują o kierunkach przepływu miliardów złotych z reklam.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

pawel_z_tarchomina

I tak wszystko przejmą Amerykanie z Google, a my tu będziemy tylko czytać o kolejnych spadkach i restrukturyzacjach. Nic się nie zmieni, bo nikt nie ma odwagi postawić się gigantom, więc po co te roczne prognozy, skoro i tak zwijamy flagę? Kto z was jeszcze w ogóle kupuje papierową gazetę, żeby chociaż udawać, że ratujemy polski rynek?