Gibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatemGibała deklasuje rywali w Krakowie. Sondaż przed przedterminowymi wyboramiWołodymyr Zełenski żąda od Europy większych pieniędzy i licencji na produkcję broniKoniec z błędami w e-receptach. Centrum E-Zdrowia wprowadza blokady od 13 wrześniaPolacy powierzyli państwu 9,8 mld zł. Obligacje roczne absolutnym hitem sprzedażyCo czwarty Polak nie wie na kogo głosować. Sondaż ARC Rynek i Opinia obnaża marazmWieczorny raport 8.08: między wielką budową a obcym dyktatem

Żona Pieskowa atakuje unijne sankcje przed TSUE. Bruksela broni decyzji

Tatiana Nawka, żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, zaskarżyła do Trybunału Sprawiedliwości UE decyzję o objęciu jej restrykcjami. Serwis Bankier.pl poinformował o zdecydowanej odpowiedzi Komisji Europejskiej, która uznaje sankcje za w pełni uzasadnione.

Jak donosi serwis Bankier.pl, Tatiana Nawka zdecydowała się na drogę sądową, by podważyć swoją obecność na unijnej liście sankcyjnej. Żona jednego z najbliższych współpracowników Władimira Putina skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. To kolejna próba elit związanych z Moskwą, by przy pomocy europejskich procedur prawnych odzyskać dostęp do zamrożonych aktywów i przywilejów na Zachodzie.

Bruksela nie zamierza jednak ustępować w tej kwestii. Rzecznik Komisji Europejskiej Anouar El Anouni zapewnił we wtorek, że wpisanie Nawki na listę było działaniem o silnych podstawach. Z perspektywy bezpieczeństwa kontynentu uderzenie w finanse i swobodę ruchu osób z najbliższego otoczenia Kremla stanowi niezbędne narzędzie nacisku w dobie trwającej agresji na Ukrainę.

Sprawa przeciwko UE w TSUE uruchamia standardową machinę proceduralną, w której unijni prawnicy będą musieli wykazać powiązania Nawki z reżimem uzasadniające restrykcje. Po złożeniu skargi następuje etap wymiany pism procesowych, a następnie rozprawa przed sędziami w Luksemburgu. Wyroki Trybunału są ostateczne, co oznacza, że wynik tej batalii prawnej zdeterminuje skuteczność unijnej polityki sankcyjnej wobec rodzin rosyjskich dygnitarzy.

Tematyka rosyjskich wpływów oraz reakcji państw zachodnich na działania Moskwy regularnie pojawia się w naszych materiałach, co potwierdzają teksty takie jak Wiktor Janukowycz jako Oleg Leonow. Były prezydent Ukrainy ukrywa się w Soczi. PrawicaPolska.pl stale monitoruje również kwestie unijnego budżetu i polityki zagranicznej, czego przykładem jest artykuł Berlin naciska na cięcia w budżecie UE. Kanclerz Merz uderza w unijne wydatki. W ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy w tej rubryce 29 artykułów, o czym informowaliśmy opisując losy Wiktora Janukowycza.

Uruchomienie mechanizmu sądowego przez żonę Pieskowa to bezczelna próba wykorzystania praworządności, którą jej mąż i kremlowscy mocodawcy depczą na co dzień. Jeśli TSUE ulegnie prawniczej ekwilibrystyce i zdejmie sankcje, stworzy niebezpieczny precedens dla dziesiątek innych oligarchów czekających w kolejce. W interesie Polski i całej Europy Środkowej leży utrzymanie szczelnego kordonu finansowego wokół ludzi budujących potęgę agresywnego imperium.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

waldek_kierowca

niby sankcje sluszne bo wiadomo czyja to zona ale to ze oni w tym brukselskim sadzie w ogole to rozpatruja zamiast wyrzucic do kosza to jest jakis zart. teraz sie beda bawic w procedury za nasze pieniadze a ona sie pewnie jeszcze z nas smieje bo wiedza jak ten system obejsc. to w koncu walczymy z tą klika czy tylko stwarzamy pozory dla mediow?

dawid_notariusz

W tej branży doskonale wiemy, że przepływy idą przez fundacje i słupy, których te unijne listy nawet nie dotykają. Jeśli TSUE dopuści ich do prawniczej gry o procedury, to za chwilę każda oligarchini odzyska jachty przez luki w przepisach o mieniu osobistym. Myślicie, że Bruksela realnie wygra z armią ich prawników, czy to tylko teatrzyk dla naiwnych?