Ukraińskie drony paraliżują rosyjską logistykę. Potężny atak pod Moskwą
Ukraińskie bezzałogowce uderzyły w gigantyczne centrum logistyczne Wildberries pod Moskwą, niszcząc zaplecze służące do zaopatrywania armii agresora. Jak informuje serwis Bankier.pl, siły Kijowa wyeliminowały z użytku już siedem z dziesięciu największych hubów tej platformy.
Zmasowany nalot bezzałogowców na obwód moskiewski doprowadził do uszkodzeń budynków oraz infrastruktury energetycznej. Według relacji gubernatora Worobiowa, rosyjska obrona przeciwlotnicza miała zestrzelić nad regionem ponad 150 dronów, jednak nie zapobiegło to stratom. Głównym celem ataku stał się obiekt o powierzchni około 250 tys. m kw. zlokalizowany w parku przemysłowym Koliedino. Skala operacji była bezprecedensowa – mer Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że w stronę stolicy Rosji wystrzelono łącznie aż 620 maszyn.
Dziś w nocy siły obrony przeciwlotniczej odparły duży atak bezzałogowców na obwód moskiewski – nad terytorium regionu zestrzelono ponad 150 dronów
Andriej Worobiow, gubernator obwodu moskiewskiego
Ukraińskie ministerstwo obrony otwarcie przyznaje, że magazyny sieci Wildberries są traktowane jako uzasadnione cele wojskowe. Platforma ta przestała być jedynie cywilnym sklepem internetowym, stając się kluczowym ogniwem w łańcuchu dostaw dla rosyjskich żołnierzy walczących na froncie. Za jej pośrednictwem agresor nabywa wyposażenie taktyczne, w tym kamizelki kuloodporne oraz hełmy, co czyni infrastrukturę logistyczną firmy bezpośrednim zapleczem machiny wojennej Kremla.
Skuteczność ukraińskich działań potwierdzają twarde dane z Kijowa: siedem z dziesięciu najważniejszych centrów logistycznych Wildberries zostało już unieruchomionych. Systematyczne niszczenie tych obiektów trwa od 18 lipca, a ostatnie uderzenie pod Moskwą jest dowodem na to, że rosyjska obrona przeciwlotnicza nie radzi sobie z ochroną kluczowych węzłów zaopatrzeniowych nawet w bezpośrednim sąsiedztwie stolicy. W wyniku nocnych działań co najmniej trzy osoby zostały ranne, a uszkodzenia elektrowni mogą zwiastować dalsze problemy z zasilaniem regionu.
Precyzyjne uderzenia w rosyjską logistykę to lekcja nowoczesnej wojny, w której cywilna infrastruktura wykorzystywana do celów militarnych staje się priorytetowym celem. Podczas gdy w Unii Europejskiej trwają debaty nad tym, czy producentów słodyczy uznawać za infrastrukturę krytyczną – o czym pisaliśmy w kontekście unijnych absurdów – Ukraina twardo weryfikuje realne znaczenie magazynów dla zdolności bojowej państwa. Paraliż systemu Wildberries to wymierny cios w portfel i logistykę Rosji, który realnie osłabia zaopatrzenie oddziałów inwazyjnych. Każdy zniszczony metr kwadratowy takiego magazynu to mniej sprzętu trafiającego na front, co bezpośrednio przekłada się na bezpieczeństwo całego regionu.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026
- Europa i światKE: standardy demokratyczne w Turcji budzą poważne obawy, perspektywa członkostwa oddala się
- Europa i światEgzekucja Nidala Hasana 3 grudnia w Fort Hood. Pentagon: transmisja na żywo
- Europa i światRada Praw Człowieka ONZ przyjęła bez głosowania polską rezolucję o sztucznej inteligencji
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
nareszcie się nauczyli, że w nowoczesnej wojnie wali się po magazynach, a nie po polach. jak im odetną dopływ towaru na front to te ich czołgi będą stać puste, a wy dalej wierzycie że moskiewska obrona cokolwiek kontroluje?