Tucker Carlson twierdzi, że atak Hitlera na Polskę miał usprawiedliwienie
Amerykański publicysta Tucker Carlson w rozmowie z Jacobem Rees-Moggiem uznał, że Wielka Brytania nie powinna była bronić Polski w 1939 roku, a niemieckie roszczenia terytorialne były usprawiedliwieniem dla Hitlera. Rees-Mogg odrzucił tę argumentację.
Serwis DoRzeczy.pl opisał wypowiedzi amerykańskiego dziennikarza Tuckera Carlsona, który podczas rozmowy z brytyjskim politykiem Jacobem Rees-Moggiem krytykował Wielką Brytanię za włączenie się do II wojny światowej i przekonywał, że Adolf Hitler miał pełne prawo zaatakować Polskę. Carlson uważał, że Londyn nie powinien był angażować się w obronę Polski przed niemiecką inwazją we wrześniu 1939 roku.
Publicysta argumentował, że nieprawdą jest przedstawianie ataku na Polskę jako działania pozbawionego przyczyny. Powoływał się przy tym na niemieckie twierdzenia dotyczące terenów, które po I wojnie światowej znalazły się w granicach Polski.
– Hitler twierdził, że 15 proc. Polski było kiedyś Niemcami, otwiera się w nowym oknie i zostało przekazane Polsce. (...) To było niemieckie terytorium z niemieckimi obywatelami. Taka była jego argumentacja. I swoją drogą, to była prawda – mówił Carlson. Jak stwierdził, to "rozwścieczyło Niemców". – Może nie powinno, ale tak się stało i to było usprawiedliwienie dla Hitlera – dodał.
Zdaniem serwisu argumentacja Carlsona pomijała złożoną sytuację narodowościową i językową tych obszarów oraz wcześniejsze rozbiory Polski. W rozmowie zwrócono również uwagę, że Wielka Brytania nie wysłała w 1939 roku swoich wojsk do Polski.
Carlson oceniał ponadto, że udział Wielkiej Brytanii w wojnie doprowadził do osłabienia jej pozycji i upadku imperium brytyjskiego. Rees-Mogg odpowiedział, że Londyn postąpił właściwie, a II wojna światowa była "klasyczna walka dobra ze złem". Wskazał, że decyzja o wypowiedzeniu wojny Niemcom była racjonalna, gdyż Hitler i tak zaatakowałby Wielką Brytanię, i podkreślił, że wypowiedzi Carlsona mogą być odbierane jako sprzyjanie III Rzeszy. – Jestem bardzo zaskoczony, że zbliża się pan do obrony Hitlera. Sądzę, że to nie jest coś, co chce pan robić – mówił.
Carlson odrzucił takie określenie i zapewnił, że nie jest zwolennikiem nazizmu, lecz próbuje analizować przyczyny i konsekwencje wojny.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026
- Europa i światKE: standardy demokratyczne w Turcji budzą poważne obawy, perspektywa członkostwa oddala się
- Europa i światEgzekucja Nidala Hasana 3 grudnia w Fort Hood. Pentagon: transmisja na żywo
- Europa i światRada Praw Człowieka ONZ przyjęła bez głosowania polską rezolucję o sztucznej inteligencji
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".