Areszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniskaAreszt dla trzech mężczyzn po podpaleniach w gminie MarkowaMade in Wroclaw 2026: regionalny finał Startup World Cup i szansa na milion dolarówRezerwy paliwa na ponad 91 dni, a Motyka leci do Arabii SaudyjskiejNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026Przydacz: inicjatorem spotkania Nawrockiego z Pacquiao była strona filipińskaSąd rodzinny: 15-latek po zabójstwie woźnej trafi na 3 miesiące do schroniska

Trump żąda przebudowy lotniskowców klasy Ford. Estetyka może kosztować miliardy

Amerykańska marynarka wojenna analizuje radykalne zmiany konstrukcyjne w najnowszych lotniskowcach, aby spełnić wizualne oczekiwania prezydenta Donalda Trumpa. Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, powrót do estetyki z czasów II wojny światowej może pochłonąć miliardy dolarów i sparaliżować harmonogram zbrojeń.

Administracja w Waszyngtonie wywiera nacisk na US Navy, by nowe jednostki typu Ford zyskały wygląd nawiązujący do klasycznych konstrukcji sprzed dekad. Według doniesień medialnych, na które powołuje się DoRzeczy.pl, kluczowym postulatem jest przesunięcie tzw. wyspy, czyli nadbudówki okrętu, w kierunku jego środka. Obecnie element ten na jednostkach typu Ford znajduje się bliżej rufy, co jest wynikiem nowoczesnych optymalizacji projektowych.

Biały Dom nie ogranicza się jedynie do korekt wizualnych, ale ingeruje w same systemy uzbrojenia i obsługi lotnictwa. Donald Trump nakazał przygotowanie planu zastąpienia elektromagnetycznego systemu katapultowania samolotów EMALS tradycyjnymi katapultami parowymi. Zmiana ta ma zostać wdrożona począwszy od czwartego okrętu tej serii – USS Doris Miller – mimo że system EMALS projektowano w celu zwiększenia tempa operacji i redukcji liczebności załogi.

Koszty tych modyfikacji mogą być astronomiczne, a ich zasadność budzi opór części ekspertów. Wcześniejsze analizy, przeprowadzane jeszcze podczas pierwszej kadencji Trumpa, wykazały, że ingerencja w strukturę kadłuba i systemy napędowe byłaby niezwykle kosztowna i znacząco opóźniłaby program budowy. Obecnie w służbie znajduje się już USS Gerald R. Ford, a trzy kolejne jednostki są na różnych etapach zaawansowania prac w stoczniach.

Dla polskiego czytelnika i sojusznika USA kluczowe jest pytanie o sprawność amerykańskiego potencjału odstraszania w dobie globalnych napięć. Jeśli miliardy dolarów z budżetu Pentagonu zostaną wydane na przesuwanie nadbudówek zamiast na realne zdolności bojowe, ucierpi na tym bezpieczeństwo całego NATO. To kolejna kontrowersyjna decyzja po doniesieniach o planach przejęcia cieśniny Ormuz, o których informowaliśmy na naszych łamach. Mocarstwo nie może pozwalać sobie na kosztowną nostalgię w obliczu realnych zagrożeń.

Źródło: dorzeczy.pl

Powiązane

Dyskusja (2)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

mariusz_spedycja

dobrze ze pilnuje tradycji bo te nowoczesne wynalazki psuja sie na potege, ale przestawianie calego mostka pod widzimisie to juz gruba przesada. na co komu ladny statek jak bedzie stal w porcie przez kolejne 10 lat przez takie poprawki? ciekawe kto z was by doplacil z wlasnej kieszeni za ladniejszy wyglad mlotka w pracy

marek_k

Słuchajcie, bo ja tego nie rozumiem, skoro nadbudówka z tyłu to wynik optymalizacji, to czy jej przesunięcie na środek nie pogorszy widoczności dla pilotów przy lądowaniu? Ktoś tu w ogóle jeszcze słucha inżynierów, czy teraz o konstrukcji najdroższej broni świata decyduje wyłącznie sentyment do starych filmów?