Trump grozi bombardowaniem Omanu. Waszyngton żąda kapitulacji Iranu
Prezydent USA Donald Trump ostrzegł władze Omanu przed ingerowaniem w amerykańskie działania na Bliskim Wschodzie, grożąc atakami z powietrza. Waszyngton domaga się od Teheranu pełnej kapitulacji i rezygnacji z ambicji nuklearnych, utrzymując jednocześnie tajny kanał komunikacji z irańską armią.

Administracja Donalda Trumpa zaostrza kurs wobec państw regionu Zatoki Perskiej, co potwierdzają doniesienia serwisu DoRzeczy.pl. Amerykański przywódca wprost zagroził Omanowi bombardowaniem, jeżeli ten kraj stanie na drodze wysiłkom USA zmierzającym do rozwiązania kwestii irańskiej. Kluczowym punktem sporu pozostaje kontrola nad strategiczną cieśniną Ormuz, przez którą przebiegają najważniejsze szlaki transportu ropy naftowej i gazu LNG.
Nie mam harmonogramu. Nie spieszę się
prezydent USA Donald Trump
W poniedziałek, 17 sierpnia, prezydent Trump zażądał od Teheranu wywieszenia białej flagi, nie wykluczając przy tym kontynuowania operacji militarnych. Sytuacja zaostrzyła się po wygaśnięciu 60-dniowego porozumienia, które miało umożliwić negocjacje, jednak obecnie rozmowy utknęły w martwym punkcie. Amerykański przywódca zadeklarował w rozmowie z Fox News, że nie zamierza wyznaczać Irańczykom żadnych nowych terminów ani harmonogramów na spełnienie żądań Białego Domu.
Biały Dom potwierdził jednocześnie, że utrzymuje zakulisowe kontakty z przedstawicielami irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Trump określił wojskowych z IRGC mianem dobrych pokerzystów, zaznaczając jednak, że formacja ta ponosi dotkliwe straty w wyniku trwającego konfliktu zbrojnego. Wojna, która wybuchła w lutym bieżącego roku po ataku Izraela na Iran, weszła w fazę brutalnej licytacji o bezpieczeństwo energetyczne świata.
Oman, znajdujący się teraz na celowniku Waszyngtonu, prowadzi równoległe rozmowy z Teheranem w sprawie zasad żeglugi przez cieśninę Ormuz. Dla administracji Trumpa wszelkie próby samodzielnego układania się z reżimem ajatollahów poza kontrolą USA są nieakceptowalne. To kolejna odsłona walki o dominację w regionie, wpisująca się w szerszy plan przejęcia kontroli nad cieśniną Ormuz, o którym informowaliśmy już na naszych łamach.
Z perspektywy polskiej racji stanu, destabilizacja szlaków transportu LNG w tym regionie bezpośrednio uderza w bezpieczeństwo energetyczne i ceny surowców na europejskim rynku. Trump gra twardo, stawiając na szali stabilność globalnego handlu, co w obliczu spadającego poparcia prezydenta w sondażach może być próbą ucieczki do przodu poprzez radykalizację polityki zagranicznej. Waszyngton jasno pokazuje, że w tej grze nie ma miejsca na pośredników, a cena za blokowanie amerykańskich interesów będzie mierzona w tonach zrzuconych bomb.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026
- Europa i światKE: standardy demokratyczne w Turcji budzą poważne obawy, perspektywa członkostwa oddala się
- Europa i światEgzekucja Nidala Hasana 3 grudnia w Fort Hood. Pentagon: transmisja na żywo
- Europa i światRada Praw Człowieka ONZ przyjęła bez głosowania polską rezolucję o sztucznej inteligencji
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".