Samorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowySamorządowa ofensywa Mateusza Morawieckiego. Prezydent Kalisza dołącza do Rozwój PlusRząd tnie VAT na paliwa. Minister Finansów podpisał rozporządzenie w ramach programu CPNNiemcy: Warszawa wyprzedziła Berlin. Prasa za Odrą wskazuje Polskę jako wzórRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydowąChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkichKościół finansuje antyklerykalne media? Ks. Delgado ujawnia mechanizm reklamowy

Tragedia na Broad Peak. Lawina porwała międzynarodową wyprawę, nie żyją cztery osoby

Dramatyczne wieści z pakistańskiego Karakorum, gdzie lawina porwała dziesięcioosobową grupę wspinaczy na Broad Peak. Ratownicy wydobyli dotychczas ciała czterech osób, a wśród zaginionych znajduje się legenda światowego himalaizmu, Nirmal Purja.

Potężna lawina uderzyła w międzynarodową wyprawę w czwartek, 30 lipca, spychając wspinaczy w dół stromego zbocza. Do tragedii doszło na wysokości około 6600 metrów, choć niektóre sygnały wskazują, że grupa mogła znajdować się nawet powyżej 8000 metrów w momencie zdarzenia. Pakistańskie służby oraz stowarzyszenia sportowe potwierdziły, że kontakt z alpinistami został przerwany nagle, a ostatnie dane z nadajników GPS pozwoliły na wyznaczenie obszaru poszukiwań.

Wśród zaginionych znajduje się Nirmal Purja, 43-letni rekordzista świata z Nepalu, który jako pierwszy człowiek w historii zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników w rekordowo krótkim czasie. W skład zaginionej grupy wchodzili również obywatele Pakistanu, Omanu, Stanów Zjednoczonych oraz Chin. Pakistańska armia skierowała do akcji dwa śmigłowce, które operują w ekstremalnie trudnych warunkach wysokogórskich, próbując zlokalizować pozostałych członków ekipy.

Minister turystyki Pakistanu przekazała informacje o odnalezieniu czterech ciał, z których dwa udało się już zidentyfikować. Ofiary to Nadhira Al Harthy z Omanu, mająca na koncie wejścia na Everest i K2, oraz doświadczony nepalski przewodnik Pur Bahadur „Yukta” Gurung. Pozostałe sześć osób wciąż uznaje się za zaginione, a szanse na ich odnalezienie maleją wraz z upływem czasu i pogarszającą się pogodą w rejonie Broad Peak.

Wyprawy w najwyższe góry świata, choć organizowane przez profesjonalne agencje takie jak Seven Summit Treks, zawsze wiążą się z ryzykiem, którego nie da się w pełni wyeliminować. Standardową procedurą w przypadku zaginięć w Karakorum jest mobilizacja wojskowych jednostek lotniczych Pakistanu, które jako jedyne dysponują sprzętem zdolnym do operowania na tak dużych wysokościach. Informacje o wypadkach tej skali są weryfikowane przez lokalne kluby alpejskie oraz systemy monitoringu satelitarnego, które w tym przypadku zarejestrowały ostatnie położenie grupy przed uderzeniem mas śniegu.

Bezpieczeństwo w rejonach wysokogórskich to temat, który regularnie pojawia się w serwisie PrawicaPolska.pl, gdzie w ciągu ostatnich 30 dni opublikowaliśmy 66 materiałów dotyczących wydarzeń na świecie. Tragedia na Broad Peak pokazuje, że nawet najbardziej doświadczeni wspinacze i rekordziści świata są bezsilni wobec brutalnej siły natury. Polska racja stanu wymaga, by w dobie rosnącej popularności turystyki ekstremalnej, państwo dysponowało twardymi procedurami ochrony własnych obywateli poza granicami kraju, choć w tym przypadku na liście zaginionych nie widnieją polskie nazwiska.

Źródło: PAP — sygnał tematu

Powiązane

Dyskusja (1)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".

artur_transport

znowu pójdą miliony na te śmigłowce i akcje, a ja za każdą wizytę u lekarza muszę płacić z własnej kieszeni. za czyje fanaberie i łażenie po skałach my teraz płacimy, skoro oni się nawet nie ubezpieczają na takie kwoty? chętnie usłyszę, kto konkretnie z mojego pitu pokryje koszty tego cyrku w pakistanie