Szturm na Ceutę powstrzymany. Marokańska policja użyła gazu łzawiącego przeciw migrantom
Służby Maroka rozbiły grupy migrantów planujące masowe, nielegalne przekroczenie granicy z hiszpańską enklawą Ceuta. W wyniku operacji zatrzymano ponad sto osób, a Madryt wysłał na miejsce dodatkowe posiłki policyjne.
Marokańskie siły bezpieczeństwa przeprowadziły w okolicach Ceuty operację wymierzoną w grupy migrantów, o czym poinformował serwis DoRzeczy.pl. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, aby rozproszyć tłum zgromadzony na wzgórzach oddalonych o około 3 kilometry od linii granicznej. Akcja była odpowiedzią na krążące w mediach społecznościowych nagrania i wezwania do przeprowadzenia 15 sierpnia zmasowanego szturmu na hiszpańskie terytorium.
Podczas sobotnich działań policja zatrzymała co najmniej 111 osób. Wśród nich znalazło się 109 migrantów pochodzących z Afryki Subsaharyjskiej oraz dwóch obywateli Maroka. Władze w Rabacie zadeklarowały jednocześnie bezwzględne ściganie organizatorów procederu oraz osób nawołujących do siłowego forsowania granic. Świadkowie cytowani przez agencję Reutera widzieli setki mundurowych w strojach do tłumienia zamieszek, którzy operowali w rejonie miasta Al-Funajdik.
Hiszpania, spodziewając się uderzenia na swoją enklawę, skierowała do Ceuty ponad 500 dodatkowych funkcjonariuszy z kontynentu. Wzmocniono monitoring, zwiększono liczbę patroli, a od strony morza zainstalowano specjalną pływającą barierę. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska zapowiedział twardo, że osoby, które nielegalnie znajdą się na terytorium enklawy, nie będą mogły w niej pozostać ani swobodnie przemieścić się dalej do Hiszpanii kontynentalnej.
Obecne napięcie to pokłosie dramatycznego kryzysu z końca lipca, kiedy to w ciągu jednej doby granicę sforsowało ponad 72 tysiące cudzoziemców. Choć większość z nich wróciła do Maroka, w Ceucie wciąż przebywa około 5 tysięcy osób. Sytuacja ta jest kolejnym dowodem na to, że tylko twarda ochrona granic i współpraca ze służbami państw sąsiednich mogą powstrzymać zorganizowaną presję migracyjną na Europę. Jak informowaliśmy wcześniej, Madryt już wcześniej przygotowywał się na taki scenariusz, wysyłając wojsko i budując nowe zapory, by uniknąć powtórki z lipcowego chaosu.
Dla bezpieczeństwa obywateli kluczowe jest utrzymanie szczelności granic zewnętrznych, zwłaszcza w obliczu rosnącej brutalności grup przestępczych zajmujących się przemytem ludzi. Skuteczna reakcja Maroka i twarda postawa hiszpańskiego MSW pokazują, że jedyną odpowiedzią na masową, nielegalną migrację jest siła i precyzyjne egzekwowanie prawa. Bezpieczeństwo granic to fundament suwerenności, za który odpowiedzialność ponoszą rządy w stolicach, a nie urzędnicy w Brukseli.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światIrlandia proponuje budżet UE mniejszy o 141 mld euro od projektu Komisji
- Europa i światUE zapowiedziała w poniedziałek zatwierdzenie największego zestawu sankcji na Rosję
- Europa i światUSA zaprzeczają, by wysłannicy Trumpa grozili Ukrainie odcięciem wywiadu
- Europa i światFirmy Lorinca Meszarosa przekazały Megafonowi co najmniej 4,5 mld forintów od 2022 r.
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Kiedyś granica była świętością i nikt nawet nie pomyślał żeby taką dzicz puszczać a teraz to wszyscy się tylko przyglądają i liczą zatrzymanych. Hiszpanie zaraz im jeszcze pewnie koce i herbatę podadzą zamiast raz a porządnie pokazać gdzie ich miejsce. Czy w tej Europie został jeszcze chociaż jeden polityk który ma jaja żeby postawić mur z prawdziwego zdarzenia?
oni tam nie puszczają, bo Madryt płaci Maroku grubą kasę za trzymanie ich po tamtej stronie płotu, więc to czysty biznes a nie żadna humanitarność. Ciekawe tylko, na jak długo im tych funduszy starczy, zanim Rabat zażąda podwyżki i znowu otworzy bramki?
Wreszcie jakieś konkretne działania, ale zobaczymy, czy starczy im determinacji na dłużej niż tydzień. Na razie to tylko gaszenie pożaru, a ciekawe, kto z was wierzy, że to realnie powstrzyma kolejne tysiące chętnych?