Szokujące słowa izraelskiego ministra. Ben Gwir wzywa do nocnych egzekucji w Gazie
Izraelski minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir wezwał do przeprowadzania ukierunkowanych zabójstw kilkudziesięciu osób każdej nocy w Strefie Gazy. Polityk otwarcie przyznał, że celem nie powinni być wyłącznie terroryści, lecz także osoby, które w jego ocenie „nie zasługują na życie”.

Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, Itamar Ben Gwir wywołał kolejny skandal dyplomatyczny swoimi radykalnymi postulatami dotyczącymi pacyfikacji Strefy Gazy. Lider partii Żydowska Siła domaga się drastycznego zwiększenia skali operacji wojskowej i eliminowania od 30 do 40 osób każdej nocy. Według izraelskiego ministra, działania te powinny być prowadzone bez względu na to, czy cele stanowią bezpośrednie zagrożenie militarne.
Uważam, że w Gazie powinno się przeprowadzać ukierunkowane zabójstwa, eliminując 30-40 osób każdej nocy
Itamar Ben Gwir, minister bezpieczeństwa narodowego Izraela
Wypowiedź padła w podcaście prowadzonym przez Roma Braslavskiego, byłego zakładnika Hamasu. Ben Gwir nie ograniczył się jedynie do kwestii militarnych, ale zaprezentował wizję całkowitej przebudowy struktury demograficznej regionu. Opowiedział się za przejęciem kontroli nad całym terytorium Gazy, odbudową izraelskich osiedli oraz doprowadzeniem do jak największej emigracji Palestyńczyków. Wobec osób uznanych za terrorystów postulował metodę zabijania ich „jednego po drugim”.
Postawa ministra bezpieczeństwa narodowego uderza bezpośrednio w strategię premiera Benjamina Netanjahu, którego Ben Gwir oskarża o zbyt niską intensywność ataków. Podczas gdy na arenie międzynarodowej trwają wysiłki na rzecz zawieszenia broni i stopniowego rozbrojenia Hamasu, radykalny koalicjant rządu w Jerozolimie dąży do eskalacji, która może całkowicie zniweczyć szanse na stabilizację regionu. To kolejna odsłona wewnętrznego sporu w izraelskim gabinecie, gdzie radykałowie dyktują coraz ostrzejsze warunki.
Polska, reagując na skandaliczną aktywność Ben Gwira, zdecydowała się na stanowczy krok proceduralny. Izraelski polityk otrzymał pięcioletni zakaz wjazdu na terytorium RP, co jest jasnym sygnałem sprzeciwu wobec retoryki odmawiającej ludziom prawa do życia. Podobne kroki podjęły inne państwa europejskie, w tym Francja. Państwo polskie, dbając o standardy dyplomatyczne i bezpieczeństwo granic, odcina się od polityków nawołujących do działań o charakterze ludobójczym. Radykalizm Ben Gwira nie tylko destabilizuje Bliski Wschód, ale stawia pod znakiem zapytania powagę instytucji państwowych, które reprezentuje.
W kontekście napięć na arenie międzynarodowej, o których informowaliśmy m.in. przy okazji amerykańskich gróźb wobec Omanu czy sporów terytorialnych na Dalekim Wschodzie, słowa izraelskiego ministra dolewają oliwy do ognia. Dla polskiej racji stanu kluczowe jest utrzymanie dystansu wobec ekstremizmów, które podważają porządek międzynarodowy i generują kolejne kryzysy migracyjne. Brak stanowczego odcięcia się od takich postaw przez rząd w Jerozolimie może trwale nadszarpnąć wizerunek Izraela jako przewidywalnego partnera w obszarze bezpieczeństwa.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światIrlandia proponuje budżet UE mniejszy o 141 mld euro od projektu Komisji
- Europa i światUE zapowiedziała w poniedziałek zatwierdzenie największego zestawu sankcji na Rosję
- Europa i światUSA zaprzeczają, by wysłannicy Trumpa grozili Ukrainie odcięciem wywiadu
- Europa i światFirmy Lorinca Meszarosa przekazały Megafonowi co najmniej 4,5 mld forintów od 2022 r.
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".