Szok na Florydzie: Skrajna lewica z DSA pokonała establishment Partii Demokratycznej
Radykalna frakcja Demokratyczni Socjaliści Ameryki (DSA) odniosła spektakularny sukces w prawyborach na Florydzie, pokonując kandydata establishmentu mimo ogromnej dysproporcji finansowej. Angie Nixon, forsująca postulaty otwartych granic i likwidacji więzień, zmierzy się teraz w walce o Kongres z republikańską senator Ashley Moody.
Jak informuje serwis DoRzeczy.pl, radykalne skrzydło Partii Demokratycznej rośnie w siłę przed nadchodzącymi wyborami połówkowymi do Kongresu USA. We wtorkowych prawyborach na Florydzie 42-letnia Angie Nixon z Jacksonville zdołała pokonać Alexa Vindmana, byłego oficera sił zbrojnych znanego z roli głównego świadka w pierwszej próbie impeachmentu Donalda Trumpa. Wynik ten jest o tyle zaskakujący, że Nixon, należąca do Demokratycznych Socjalistów Ameryki (DSA), dysponowała budżetem kampanijnym poniżej miliona dolarów, podczas gdy jej oponent zebrał około 16 milionów dolarów.
Zwycięstwo Nixon stosunkiem głosów 56 proc. do 44 proc. to kolejny sygnał ostrzegawczy dla centrowych struktur amerykańskiej lewicy. Na początku sierpnia popierany przez DSA Abdul El-Sayed zdołał wyeliminować w Michigan kongresmen Haley Stevens, co potwierdza, że radykałowie skutecznie wypierają partyjny establishment. Wewnątrz Partii Demokratycznej frakcja ta jest zwalczana przez Third Way (Trzecią Drogę), która stara się pozycjonować jako centrolewicowa przeciwwaga dla polityków takich jak Alexandria Ocasio-Cortez czy Bernie Sanders.
Postulaty DSA budzą jednak poważny niepokój o bezpieczeństwo i stabilność gospodarczą Stanów Zjednoczonych. Formacja ta domaga się między innymi ponownego otwarcia kraju na masową migrację, ograniczenia finansowania policji oraz docelowego zniesienia instytucji więzień. Program socjalistów zakłada również odejście od gospodarki wolnorynkowej na rzecz socjalizmu oraz forsowną, „zieloną” transformację energetyczną, co bezpośrednio uderza w fundamenty amerykańskiego dobrobytu.
Liderzy Republikanów nie mają wątpliwości co do charakteru tej grupy. Prezydent Donald Trump, wiceprezydent Vance oraz spiker Mike Johnson wprost ostrzegają, że DSA jest formacją politycznie ekstremistyczną, a nawet komunistyczną. Choć socjaliści odrzucają te zarzuty, ich agenda wpisuje się w szerszy trend radykalizacji, który obserwujemy również na innych polach globalnej polityki, gdzie tradycyjne wartości ustępują miejsca ideologicznym eksperymentom.
Analitycy zauważają, że sukcesy radykałów wynikają z narastającego zmęczenia Amerykanów uprzywilejowanym establishmentem, jednak cena tych zmian może być dla obywateli niezwykle wysoka. W obliczu globalnych napięć, o których pisaliśmy m.in. w kontekście gróźb Iranu wobec celów wojskowych, destabilizacja wewnętrzna USA przez ruchy antyestablishmentowe osłabia pozycję całego świata zachodniego. Jeśli radykalna lewica przejmie stery w Waszyngtonie, bezpieczeństwo granic i stabilność finansowa Polaków, zależna od sojuszu z USA, staną pod znakiem zapytania. Ameryka stoi na krawędzi ideologicznego zwrotu, który zamiast reformy może przynieść demontaż państwa prawa.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światIrlandia proponuje budżet UE mniejszy o 141 mld euro od projektu Komisji
- Europa i światUE zapowiedziała w poniedziałek zatwierdzenie największego zestawu sankcji na Rosję
- Europa i światUSA zaprzeczają, by wysłannicy Trumpa grozili Ukrainie odcięciem wywiadu
- Europa i światFirmy Lorinca Meszarosa przekazały Megafonowi co najmniej 4,5 mld forintów od 2022 r.
Dyskusja (3)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
wszyscy sie smiejecie z florydy a u nas te same socjalistyczne pomysly powoli wchodza tylnymi drzwiami pod przykrywka unijnych dyrektyw. jak tak dalej pojdzie to za pare lat sami bedziemy wybierac miedzy skrajna lewica a totalnym chaosem bo normalny srodek dawno wyparowal. kto w ogole zaplaci za te ich otwarte granice i utrzymanie wiezniow na wolnosci skoro juz teraz ledwo na zus starcza?
za moich czasów to się na takich mówiło po prostu darmozjady, a teraz to są wielcy progresywni politycy za cudze pieniądze. co wam po tych dyrektywach skoro zaraz za wyjście z domu bez pozwolenia będziemy płacić kary tak jak chcą te całe socjalisty?
skoro przy 16 milionach dolarów w plecy gość dostaje takie lanie od osoby z budżetem poniżej miliona, to znaczy że jeden głos na tego socjalistę kosztował 16 razy mniej niż na waszego eksperta od impeachmentu. to ile jeszcze setek milionów musicie spalić w kominku żebyście w końcu zrozumieli, że ludzie mają dość waszych establishmentowych figurek