Szef ukraińskiego MSZ uderza w polskich polityków po incydencie we Wrocławiu
Szef dyplomacji Ukrainy Andrij Sybiha wezwał polskich polityków do zaprzestania rzekomego podsycania wrogości wobec Ukraińców. Interwencja Kijowa nastąpiła po zatrzymaniu przez policję sprawców pobicia pary obywateli Ukrainy we Wrocławiu.

Serwis DoRzeczy.pl poinformował o dyplomatycznym nacisku ze strony Kijowa, który wiąże incydent o charakterze kryminalnym z polską debatą publiczną. Szef ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Andrij Sybiha, skierował do części polskiej klasy politycznej bezpośredni apel o zmianę retoryki. Ukraiński dyplomata oczekuje wygaszenia emocji, które jego zdaniem mogą wpływać na bezpieczeństwo obywateli Ukrainy przebywających nad Wisłą.
Po raz kolejny apeluję do niektórych polskich polityków o zaprzestanie podsycania wrogości do Ukraińców
szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha
Bezpośrednim impulsem do wydania oświadczenia było zdarzenie we Wrocławiu, gdzie doszło do ataku na parę Ukraińców. Polska policja sprawnie wywiązała się ze swoich zadań, zatrzymując osoby odpowiedzialne za to pobicie jeszcze przed publicznym wystąpieniem Sybihy. Choć sprawa ma charakter jednostkowego naruszenia prawa i spotkała się z natychmiastową reakcją służb porządkowych, MSZ Ukrainy zdecydowało się nadać jej wymiar polityczny.
Tego rodzaju apele zagranicznych dyplomatów stanowią próbę wywierania presji na wewnętrzną debatę w Polsce, dotyczącą m.in. skutków masowej migracji i kosztów wsparcia dla uchodźców. Warto przypomnieć, że w polskim systemie prawnym odpowiedzialność karna jest zindywidualizowana, a służby dbają o bezpieczeństwo wszystkich osób przebywających na terytorium RP, niezależnie od ich narodowości. Przenoszenie odpowiedzialności za czyny kryminalne na poziom ogólnopolskiej dyskusji politycznej jest metodą, która budzi uzasadniony sceptycyzm.
Tematyka bezpieczeństwa obywateli i napięć na tle narodowościowym regularnie pojawia się w naszych analizach, co potwierdzają wcześniejsze materiały serwisu PrawicaPolska.pl. W ostatnim czasie opisywaliśmy m.in. tragiczne doniesienia, gdy Polka padła ofiarą zamachu terrorystycznego w Berlinie. Pytania o bezpieczeństwo Polaków i suwerenność informacyjną pozostają fundamentem naszej linii redakcyjnej, szczególnie w obliczu prób zewnętrznego dyscyplinowania polskich polityków przez sąsiednie stolice, o czym informowaliśmy po tragicznym ataku w Berlinie.
Polska racja stanu wymaga, aby organy ścigania działały bez politycznych instrukcji, a debata o interesach narodowych toczyła się bez zewnętrznego dyktatu. Skuteczne zatrzymanie sprawców przez wrocławską policję dowodzi, że państwo polskie działa sprawnie. Próby sugerowania, że krytyka określonych procesów politycznych jest tożsama z podsycaniem nienawiści, godzą w wolność słowa i standardy suwerennego państwa.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światRubio uderza w turystykę porodową. USA cofają setki wiz w walce o szczelność granic
- Europa i światRosyjskie prowokacje u bram Koszalina. Admirał Ziemiański ostrzega przed wojną hybrydową
- Europa i światChiny więżą Japończyków. Dyplomacja zakładników uderza w handel metalami ziem rzadkich
- Europa i światParamount przejmuje Warner Bros. Discovery. CNN i polski TVN trafią w nowe ręce
Dyskusja (2)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Warto przypomnieć, że to samo MSZ od miesięcy blokuje ekshumacje ofiar rzezi na Wołyniu, więc pouczanie nas o standardach moralnych brzmi co najmniej słabo. Skoro policja złapała sprawców w kilka godzin, to znaczy, że państwo działa, a Sybiha próbuje po prostu uciekać do przodu przed niewygodnymi pytaniami. Kto tu tak naprawdę podsyca emocje, polscy posłowie czy ukraińska dyplomacja stawiająca nam kolejne żądania?
Zamiast nas pouczać, niech lepiej zaczną pilnować własnych spraw, bo póki co to ja z moich podatków finansuję socjal i darmowe usługi dla ich obywateli. Policja zadziałała błyskawicznie, więc po co to szczucie na Polaków i robienie polityki z bójki pod dyskoteką? Kto tu tak naprawdę podsyca wrogość takimi pretensjami?