NIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosówUjawniono kulisy cyberataku na polską energetykę. Uderzono w 30 obiektów OZESzwecja i Finlandia wznawiają połączenie kolejowe. Strategiczna linia po 38 latachNIK uderza w prezydenta Nawrockiego. Spór o 55 tys. zł za pokój gościnny w IPNPrawie 9 miliardów złotych w portfelu Mirbudu. Infrastruktura napędza polskiego gigantaNiemiecki negacjonizm wokół rzezi Woli. Szokujące wpisy i reakcja Instytutu PileckiegoEsaliens TFI zwiększa zaangażowanie w Torpol. Fundusze kontrolują blisko 9 proc. głosówUjawniono kulisy cyberataku na polską energetykę. Uderzono w 30 obiektów OZESzwecja i Finlandia wznawiają połączenie kolejowe. Strategiczna linia po 38 latach

Szariat light: Arabskie elity omijają islamskie prawo na Wyspach Brytyjskich

Najbogatsze rody z rejonu Zatoki Perskiej, w tym obywatele Arabii Saudyjskiej, masowo przenoszą swoje sprawy spadkowe pod jurysdykcję angielską. Jak informuje serwis Bankier.pl, celem tego procederu jest ominięcie surowych zasad szariatu w kwestii dziedziczenia.

Serwis Bankier.pl ujawnił mechanizm, który zyskał miano szariat light. Polega on na sprytnym wykorzystaniu zagranicznych systemów prawnych przez najzamożniejszych Saudyjczyków oraz inne wpływowe rody z Bliskiego Wschodu. Zamiast poddawać swoje fortuny rygorom islamskiej tradycji prawnej, arabskie elity decydują się na ucieczkę z ostatnią wolą na Wyspy Brytyjskie.

Kluczem do sukcesu w tym procederze jest podległość pod angielskie prawo, które oferuje znacznie większą swobodę w dysponowaniu majątkiem na wypadek śmierci niż prawo religijne. Dzięki takiemu zabiegowi możliwe staje się dziedziczenie części majątku przez wszystkie dzieci, co w klasycznym systemie szariatu bywa mocno ograniczone lub uniemożliwione przez specyficzne reguły podziału dóbr.

Sytuacja ta pokazuje, że dla globalnych elit finansowych z Bliskiego Wschodu przywiązanie do religijnego porządku prawnego kończy się tam, gdzie zaczyna się interes majątkowy ich potomstwa. Wybór Londynu jako centrum zarządzania sukcesją nie jest przypadkowy – brytyjski system prawny gwarantuje stabilność, której najwyraźniej brakuje w rodzimych jurysdykcjach państw Zatoki Perskiej.

Tematyka napięć na styku tradycji, religii i wielkiej polityki regularnie pojawia się w naszych analizach, o czym świadczą teksty takie jak Watykan forsuje zmiany. Lisicki o sporze z Bractwem św. Piusa X czy doniesienia o sytuacji w Izraelu. Przez ostatnie 30 dni w tej rubryce opublikowaliśmy 85 artykułów, w których przyglądamy się, jak globalne procesy wpływają na stabilność państw i porządek prawny.

Zjawisko to obnaża hipokryzję elit, które oficjalnie stoją na straży tradycyjnych wartości islamskich, a jednocześnie w zaciszach gabinetów londyńskich prawników szukają ratunku przed własnym prawem. To jasny sygnał, że nawet w najbardziej zamkniętych systemach teokratycznych, kapitał zawsze szuka bezpiecznej przystani w sprawdzonych, zachodnich standardach prawnych, gdy w grę wchodzi trwałość rodowych fortun.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".