Setki dronów nad Rosją. Płoną kluczowe centra logistyczne pod Moskwą
Ukraińskie bezzałogowce przeprowadziły zmasowany atak na cele w głębi Rosji, uderzając w infrastrukturę wspierającą machinę wojenną Kremla. Serwis Bankier.pl informuje o potężnych pożarach w największych magazynach logistycznych pod Moskwą, w tym w obiektach firmy Wildberries.

W nocy doszło do bezprecedensowego nalotu, w wyniku którego rosyjskie Ministerstwo Obrony miało przechwycić 822 drony. Skala operacji uderzyła bezpośrednio w zaplecze gospodarcze agresora. W obwodzie moskiewskim, według mera Sobianina, zestrzelono 201 jednostek, jednak część maszyn dotarła do celów, wywołując poważne zniszczenia w sektorze logistycznym.
Najcięższe straty odnotowano w miejscowości Koliedino, gdzie ogień zajął kompleks Wildberries o powierzchni przekraczającej 200 tysięcy metrów kwadratowych. Płonęło również centrum logistyczne Siewiernoje Domodiedowo, a konkretnie magazyn nr 15, należący do obiektów klasy A. Ukraińska agencja Unian wskazuje, że te punkty są kluczowe dla zaopatrywania armii rosyjskiej w hełmy, kamizelki kuloodporne oraz towary omijąjące zachodnie sankcje.
Atak przyniósł również ofiary śmiertelne. W rejonie ramieńskim dron uderzył w dom mieszkalny, zabijając 83-letniego mężczyznę, a w obwodzie rostowskim gubernator Jurij Sliusar potwierdził śmierć trzech osób. Rosyjska obrona przeciwlotnicza, choć raportuje o setkach zestrzeleń, nie zdołała w pełni ochronić strategicznych obiektów przemysłowych i budynków w rejonie kamieńskim.
Dla rosyjskiej gospodarki wojennej uderzenie w Wildberries to bolesny cios, gdyż obiekty te są atakowane systematycznie od 18 lipca. Z perspektywy Kijowa są to uzasadnione cele wojskowe, pełniące rolę hubów zaopatrzeniowych dla frontu. Skuteczne paraliżowanie prywatnych gigantów logistycznych współpracujących z resortem obrony pokazuje, że wojna coraz mocniej przenosi się na terytorium Rosji, uderzając w jej wydolność operacyjną.
Zmasowany atak na taką skalę obnaża luki w rosyjskim systemie bezpieczeństwa wewnętrznego, mimo szumnych zapowiedzi o szczelności nieba nad stolicą. W obliczu narastającej presji na infrastrukturę krytyczną, Kreml musi wybierać między osłoną frontu a ochroną własnych centrów gospodarczych. Każdy spalony metr kwadratowy magazynu pod Moskwą to realne opóźnienia w dostawach dla rosyjskiego żołnierza.
Źródło: bankier.pl
Powiązane
- Europa i światPolitico wykluczone z podróży Air Force One mimo sądowego nakazu
- Europa i światBryłka sprzeciwia się planom KE ograniczenia prawa weta i szybkiej ścieżki Ukrainy
- Europa i światTurecki statek z kukurydzą trafiony dronami. Zginął kapitan, los jednej osoby nieznany
- Europa i światMerz i Macron chcą dać KE władzę odcinania państw trzecim dostępu do rynku UE
Dyskusja (0)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".