Donald Trump blokuje ukraińską produkcję Patriotów. Zełenski mówi o ogromnym wyzwaniuWall Street rośnie dzięki sztucznej inteligencji mimo wysokiej inflacji w USADegradacja Azotów i Pepco w indeksie MSCI. Do składu wchodzą Asbis oraz GPWKaroline Leavitt odchodzi z Białego Domu. Rzeczniczka Trumpa wybiera rodzinęStartupy podbierają talenty gigantom. Młode firmy wygrywają elastycznością i udziałamiETF-y kuszą Polaków prostotą. Wybór funduszu to jednak pułapka na nieuważnychDonald Trump blokuje ukraińską produkcję Patriotów. Zełenski mówi o ogromnym wyzwaniuWall Street rośnie dzięki sztucznej inteligencji mimo wysokiej inflacji w USADegradacja Azotów i Pepco w indeksie MSCI. Do składu wchodzą Asbis oraz GPWKaroline Leavitt odchodzi z Białego Domu. Rzeczniczka Trumpa wybiera rodzinęStartupy podbierają talenty gigantom. Młode firmy wygrywają elastycznością i udziałamiETF-y kuszą Polaków prostotą. Wybór funduszu to jednak pułapka na nieuważnych

Rosyjski sektor naftowy w ruinie. Boom na przydomowe minirafinerie

Rosyjski przemysł naftowy ugina się pod ciężarem ukraińskich ataków dronowych, co doprowadziło do drastycznego spadku produkcji paliw i paraliżu logistyki. Jak informuje serwis Bankier.pl, zdesperowani Rosjanie masowo kupują garażowe minirafinerie, by samodzielnie pędzić benzynę w piwnicach.

Skuteczna kampania ukraińskich jednostek dronowych dalekiego zasięgu uderzyła w sam fundament rosyjskich finansów. Według danych przytaczanych przez Bankier.pl, produkcja w rosyjskich rafineriach spadła do poziomu 3,6 mln baryłek dziennie, podczas gdy w ostatnich latach średnia wynosiła od 5,3 do 5,6 mln baryłek. To najniższe wskaźniki od maja 2020 roku, które świadczą o głębokiej zapaści sektora energetycznego agresora, niezdolnego do ochrony własnej infrastruktury krytycznej nawet 2,5 tys. km od granicy.

Perspektywy dla rosyjskiego rafinowania ropy i eksportu będą zależały częściowo od tego, ile dronów dysponuje Ukraina i które cele uzna za priorytetowe

Siergiej Wakulenko, starszy pracownik naukowy w Carnegie Russia Eurasia Center

Brak paliw na stacjach wywołał bezprecedensowy wzrost zainteresowania urządzeniami do domowej destylacji ropy. Statystyki Yandex WordStat wskazują, że zapytania o przydomowe „minirafinerie” wzrosły w okresie od maja do lipca o niewyobrażalne 6900 procent. Rosjanie próbują ratować się sprzętem kosztującym od 8 mln rubli (ok. 370 tys. zł) za najprostsze instalacje, aż po gigantyczne zestawy za 475 mln rubli, które teoretycznie pozwalają na produkcję do 100 tys. ton paliwa rocznie.

Prywatna produkcja paliwa wiąże się jednak z ogromnymi problemami technologicznymi i logistycznymi. Wytwarzana w garażach benzyna cechuje się fatalną jakością, która pozwala na jazdę jedynie starymi pojazdami z lat 80., podczas gdy nowoczesne silniki odmawiają posłuszeństwa. Dodatkowo, domowi producenci nie mają możliwości podłączenia się do głównych rurociągów, co czyni ich całkowicie zależnymi od nielegalnych dostaw surowca.

Sytuacja uderza nie tylko w zwykłych obywateli, ale i w rosyjskie elity biznesowe. Ataki dronów objęły już centra logistyczne sieci Wildberries, co zmusiło jej właścicielkę, najbogatszą kobietę w Rosji, do publicznego proszenia Władimira Putina o wsparcie finansowe. Próby ochrony infrastruktury poprzez przekierowanie transportów ropy z Noworosyjska na Bałtyk stawiają Rosję pod jeszcze baczniejszym okiem NATO, a nadbałtyckie terminale i tak nie posiadają wystarczających mocy przerobowych.

W naszych materiałach temat ukraińskich operacji przeciwko rosyjskiej infrastrukturze oraz działań dronowych w Europie powraca regularnie, czego przykładem był tekst o ładunku wybuchowym wykrytym w pobliżu samolotu Antonowa. Rosyjska obrona przeciwlotnicza okazuje się dziurawa, co potwierdza uderzenie w rafinerię w Omsku. Dla Polski i wschodniej flanki NATO paraliż rosyjskiego eksportu paliw to jasny sygnał, że surowcowa broń Moskwy ulega stopniowej degradacji.

Perspektywy dla rosyjskiego rafinowania ropy i eksportu będą zależały częściowo od tego, ile dronów dysponuje Ukraina i które cele uzna za priorytetowe – ocenił Siergiej Wakulenko, starszy pracownik naukowy w Carnegie Russia Eurasia Center w Berlinie. Rosja, która miała rzucić Zachód na kolana szantażem energetycznym, sama cofa się technologicznie do epoki piwnicznego pędzenia paliwa. Skuteczna ochrona granic i twarda postawa wobec agresora przynoszą wymierne efekty w postaci krachu rosyjskiej gospodarki wojennej.

Źródło: bankier.pl

Powiązane

Dyskusja (0)

bez rejestracji

Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".