Putin grozi odwetem na morzu. „Będziemy zmuszeni odpowiedzieć tym samym”
Władimir Putin zapowiedział zbrojne działania odwetowe wobec państw Unii Europejskiej, jeśli te zdecydują się na konfiskatę rosyjskich surowców z tankowców na wodach międzynarodowych. Moskwa określa unijne mechanizmy sankcyjne mianem piractwa i grozi reakcją w dowolnym miejscu na świecie.

Władimir Putin, cytowany przez serwis DoRzeczy.pl, wydał otwarte ostrzeżenie pod adresem państw członkowskich Unii Europejskiej w związku z zaostrzeniem polityki sankcyjnej. Sprawa dotyczy zatwierdzonego w lipcu przez Komisję Europejską mechanizmu w ramach 21. pakietu sankcji, który pozwala na konfiskatę i sprzedaż rosyjskiej ropy oraz zboża ze statków tzw. floty cieni. Rosyjski przywódca, przemawiając na pokładzie krążownika rakietowego „Wariag” w rejonie wyspy Sachalin, uznał te działania za bezprawne i zapowiedział adekwatną odpowiedź.
Niedawno wymyślili, że będzie można przejmować nasze statki i sprzedawać zagrabiony z nich majątek. Ma się rozumieć, to nic innego jak piractwo i rozbój. I jeśli zacznie to być realizowane w praktyce, będziemy zmuszeni odpowiedzieć tym samym
prezydent Rosji Władimir Putin
Kreml nie zamierza ograniczać swoich działań odwetowych jedynie do akwenów, na których doszłoby do ewentualnych przejęć ładunków. Putin zadeklarował, że rosyjska reakcja nastąpi wszędzie tam, gdzie Moskwa uzna to za potrzebne i właściwe, co stanowi bezpośrednią groźbę destabilizacji szlaków handlowych poza Europą. Według relacji agencji Reuters, rosyjski polityk wprost nazwał unijne plany piractwem i rozbojem, zapowiadając, że Rosja zacznie reagować w identyczny sposób wobec jednostek państw unijnych.
Dotychczasowa praktyka służb państw zachodnich była wstrzemięźliwa, mimo że od początku roku władze UE i Wielkiej Brytanii zatrzymały łącznie pięć tankowców transportujących rosyjską ropę. W żadnym z tych przypadków nie zdecydowano się jednak na przejęcie towaru, co pokazuje, że Bruksela wciąż waży ryzyko pełnoskalowej konfrontacji na morzu. Nowe przepisy dają jednak urzędnikom narzędzia do licytacji zagrabionego mienia, co w ocenie Moskwy stanowi rażące łamanie międzynarodowego prawa morskiego.
Zapowiedzi Putina wpisują się w szerszy obraz narastającej agresji hybrydowej i dywersji, o których informowaliśmy już w kontekście ataku na lotnisko w Lipsku, gdzie ujawniono rosyjskie powiązania. Podczas gdy Unia Europejska próbuje domykać pętlę sankcyjną wokół rosyjskiego eksportu energii, Moskwa testuje granice wytrzymałości Zachodu, wykorzystując do tego demonstracje siły marynarki wojennej na Dalekim Wschodzie. Polska, jako kraj o kluczowym znaczeniu dla bezpieczeństwa wschodniej flanki, musi z uwagą śledzić te groźby, gdyż każda eskalacja na morzu uderza bezpośrednio w stabilność dostaw surowców i bezpieczeństwo energetyczne regionu.
Unijna biurokracja stworzyła mechanizm, który bez realnej siły militarnej do jego ochrony może stać się jedynie zapalnikiem dla kolejnych incydentów zbrojnych. Jeśli Bruksela nie jest gotowa na fizyczną obronę konfiskowanych ładunków, to 21. pakiet sankcji może okazać się kosztownym błędem, za który zapłacą europejscy armatorzy.
Źródło: dorzeczy.pl
Powiązane
- Europa i światNavi Pillay z RPA laureatką Pokojowej Nagrody Nobla 2026
- Europa i światKE: standardy demokratyczne w Turcji budzą poważne obawy, perspektywa członkostwa oddala się
- Europa i światEgzekucja Nidala Hasana 3 grudnia w Fort Hood. Pentagon: transmisja na żywo
- Europa i światRada Praw Człowieka ONZ przyjęła bez głosowania polską rezolucję o sztucznej inteligencji
Dyskusja (1)
Komentarze publikujemy po akceptacji moderatora. Imię jest opcjonalne; bez niego podpiszemy Cię jako „Gość".
Znowu szukanie guza, za które zapłacimy my wszyscy w cenach paliw i ubezpieczeń. Unia się bawi w szeryfa, a ja widzę tylko, jak mi z portfela ubywa przy każdym tankowaniu. Kto z was wyłoży własną kasę, jak nam w odwecie zablokują Bałtyk?